Share

Trzeba znać swoją tożsamość

Z o. Bogusławem Nowakiem SVD, misjonarzem w Japonii, rozmawia o. Andrzej Danilewicz SVD

Japonia jest nazywana Krajem Kwitnącej Wiśni. Czy ta nazwa jest adekwatna do rzeczywistości, czy to tylko symboliczny i romantyczny opis kraju?
Wiosną cała Japonia kwitnie na różowo. Japończycy lubią oglądać kwitnące drzewa wiśniowe, urządzają pikniki pod nimi, dużo ich sadzą. Mieszkam teraz w miasteczku, za oknem mam staw a wokół niego wiśnie, kwitnące nawet zimą. Jeśli chodzi o te tradycyjne, kwitnące w kwietniu, to Japończycy łączą to ze swoją filozofią życia. Kwiaty pojawiają się, po przekwitnięciu opadają i nic po nich nie pozostaje. Podobnie dzieje się z życiem człowieka, które szybko przemija. Mieszkańcy Japonii uważają to za pozytyw.

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

 

 

Misje werbistów w PNG – 125 lat

Powojenna odbudowa i rozwój misji w Nowej Gwinei

II wojna światowa zostawiła po sobie ogromne zniszczenia na misji w Nowej Gwinei. Z personelu misyjnego werbistów (biskupów, ojców i braci), który przed wojną liczył 164 osoby, w czasie działań wojennych straciło życie 59 osób. Zginęło także 55 sióstr Służebnic Ducha Świętego z 92, które przed wojną pracowały w Nowej Gwinei. Większość budynków stacji misyjnych na wybrzeżu zostało zniszczonych. Misjonarzom nie brakowało jednak zapału do odbudowy misji.

Józef Maciołek SVD • PAPUA-NOWA GWINEA

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Zarazić świętością

Kto to jest święty? Czytając życiorys Arnolda Janssena, nie znalazłem nic szczególnego, co kwalifikowałoby naszego założyciela Zgromadzenia Słowa Bożego do grupy świętych. Współcześni mu ludzie zaliczali go do osób typu pobożnego samotnika o trochę niepohamowanej chęci wypełnienia ewangelicznego posłania o zbawieniu świata.

Arnolda Janssena za jego życia raz tylko nazwano świętym. Było to na krótko przed zakupem zrujnowanej gospody w Steylu w Holandii, która później stała się Domem św. Michała, domem macierzystym naszego zgromadzenia. O. Arnold spotkał się wtedy z biskupem holenderskiej diecezji Roermond, Joannesem Paredisem, który ocenił naszego założyciela słowami: „Ein Dumme oder heilig – Głupiec albo święty”

Józef Mazur SVD

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Muzyka i ewangelizacja

Muzyka i wyjazd na misje

W ubiegłym roku minęło 40 lat od moich święceń i wyjazdu na misje. Pamiętam wszystko, jakby to było wczoraj.

Po Mszy św. prymicyjnej miałem tylko kilka tygodni, żeby przygotować walizki i ruszyć w  podróż. Czas biegł szybko i byłem pierwszy z kursu, liczącego 18 osób, który się spakował i wyjechał. Spakować się nie było łatwo, bo w tamtych czasach wszyscy wywozili skrzynie, które miały do przebycia drogę morską, a ich liczba mniej więcej odzwierciedlała misyjne plany
przyszłego misjonarza.

Piotr Nawrot SVD • BOLIWIA

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nowe witraże w kościele w Taikii

Taikia (Dai Jia) jest szczególnym miejscem w historii misji werbistowskich w Chinach. To tu od początku XX w. znajdowało się centrum naszych misji z nowicjatem, ośrodkiem rekolekcyjnym, szkołą języka chińskiego dla nowo przybyłych misjonarzy i siedzibą prowincjała. Była też szkoła podstawowa i centrum dla katechistów misyjnych.

Już w roku 1892 o. Józef Freinademetz SVD dowiedział się o dużej posiadłości w okolicach miasta Jining (południowy Szantung/Szandong). Własność była wówczas podupadła i wystawiona na sprzedaż. Miejsce miało sporo zalet: 22 ha ziemi, pokaźny ogród, dobre położenie w okolicach dużego miasta Jinan. Założyciel Zgromadzenia Słowa Bożego, św. Arnold Janssen, wahał się jednak z decyzją, co wpłynęło na to, że zakupu dokonano dopiero cztery lata później. W 1897 r. wprowadziła się do Taikii pierwsza grupa siedmiu współbraci przygotowujących się do ślubów wieczystych.

Jan Zwolski • CHINY

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Świat misyjny – Kolumbia

Misja na Bogatej Planecie

Za każdym razem, dokądkolwiek poniosą mnie misyjne szlaki, pytam mieszkańców wioski czy miasta, jaki ma związek nazwa ich miejsca życia z rzeczywistością codzienności.

Okazuje się, że nazwy miejscowości w Kolumbii często mają wiele  wspólnego z otoczeniem, np. Dagua, w której od niedawna pracuję. Z pozyskanych przeze mnie informacji wynika, że nazwa ta pochodzi od wody – po hiszpańsku woda to de agua. Pierwsi mieszkańcy tego miejsca osiedlili się wzdłuż rzeki i z czasem powstało tu miasto. Tak więc gra słów i zwykła ciekawość misjonarza pozwoliły na ustalenie etymologii nazwy. Nauczyłem się, że o wiele poważniejszą sprawą jest poznanie historii ludzi. Na jednym z wykładów w Pieniężnie podczas formacji seminaryjnej wykładowca pouczył nas, że bardzo ważną sprawą jest poznanie historii kraju i miejscowego Kościoła.

Przemysław Szumacher SVD • KOLUMBIA

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Drodzy Czytelnicy!

Wkraczamy w nowy rok kalendarzowy. Boży rok, bo do Pana należy ziemia i to, co ją napełnia, świat i jego mieszkańcy (Ps 24,1). Przed nami czas, którym obdarowuje nas, ziemian, Bóg. Od każdego z nas zależy, jak ten dar wykorzystamy. Czy przybliżymy królestwo Boże na ziemi, czy je oddalimy? Oczywiście, nie na wszystko mamy wpływ, jedynie na to, co jest w granicach naszego „małego świata”. Jednak to już jest bardzo dużo, bo jeśli środowisko w rodzinie, w pracy i w zakonie składa się na nasz „mały świat”, to mnożąc takie „małe światy”, tworzy się ten wielki, globalny, również poprzez internet. Dobrze byłoby, aby wszędzie – zarówno w świecie realnym, jak i wirtualnym – mieszkańcy Ziemi, czyli dzieci Boga, kierowali się miłością. Sprawa oczywista, a jakże trudna w realizacji.

Ale czy na pewno? Spójrzmy na artykuły zamieszczone w tym numerze „Misjonarza”. Okazuje się – jak zwykle – że prostota i pokora to dobre „nośniki”, które można wykorzystać w budowaniu lepszego świata. Brzmi jak utopia? A jednak zwykła modlitwa może przynieść niezwykłe owoce, o czym pisze o. Józef Mazur SVD, poruszając temat świętości i przypominając osobę św. Arnolda Janssena, założyciela Zgromadzenia Słowa Bożego, którego  wspomnienie przypada 15 stycznia. Innym „nośnikiem” w budowaniu piękniejszego świata jest cierpliwość. Ile czasu i trudu trzeba było, aby zobaczyć kolorowe witraże w niewielkim kościele w chińskiej miejscowości Taikia, gdzie żył i pracował jako misjonarz człowiek z Tyrolu wzięty, św. Józef Freinademetz (wspomnienie 29 stycznia). Z kolei o tym, jak wspaniale można wykorzystać internet, przeczytamy w artykule o. Jakuba Błaszczyszyna SVD z Rosji. Na następnych stronach – wspomnienie o wyjeździe na misje do Ameryki Południowej pióra o. Piotra Nawrota SVD, zafascynowanego muzyką, który pewnego dnia z walizką w ręce i talentem muzycznym ruszył za ocean. Arcyciekawa jest rozmowa przeprowadzona z wieloletnim misjonarzem w Japonii, który kraj ten wciąż poznaje, choć zna go już „od podszewki”. I zamykamy cykl o historii werbistowskich misji w Nowej Gwinei, który pokazał nam, jak dużo dobra przyniosła praca werbistów w tamtym zakątku globu.

Budowanie lepszego świata według konstytucji królestwa Bożego, czyli kierując się miłością do Boga i człowieka – oto zasada na czynienie losu człowieczego bardziej ludzkim. Pozostaje ona niezmienna do dziś. W dobie migracji obecność misjonarzy w różnych miejscach naszej planety pomaga różnym ludziom pozostać w ich kraju urodzenia – dzięki temu, że są otoczeni troską zarówno duchową, jak i materialną. Wspierajmy zatem misjonarzy modlitwą i ofiarą.

Lidia Popielewicz

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Papieska intencja modlitewna – styczeń

Módlmy się, aby wszystkie osoby, które doświadczają dyskryminacji i prześladowań na tle religijnym, znalazły w społeczeństwach, w których żyją, uznanie własnych praw i godności, która rodzi się z bycia braćmi.

Naturalne prawo do oddawania czci swemu Stwórcy jest wpisane w egzystencję każdego stworzenia. Jest to nie tylko prawo, ale przede wszystkim honorowa powinność wypływająca z wdzięczności za dar istnienia. W osobowej relacji do Boga jesteśmy wszyscy Jego dziećmi, a między sobą siostrami i braćmi. Bóg jest naszym Ojcem, bo przekazał nam swoje życie i zrodził nas do życia wiecznego. Każdy z nas poznaje Boga i oddaje Mu cześć według otrzymanej łaski. Jesteśmy członkami różnych wspólnot, kultur, narodowości. Bóg darzy nas godnością wolnych osób, ludzi myślących, mogących wybierać między dobrem i złem, i tak czcić Go jako swego Ojca.

siostra klauzurowa

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

W świetle Słowa

Gdy Jezus podniósł oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony. Zobaczył też, jak pewna uboga wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki, i rzekł: „Prawdziwie, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę Bogu z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie” (Łk 21,1-4).

Krótka historia o zaufaniu

Ten fragment Ewangelii zabiera nas do świątyni jerozolimskiej. Na Dziedzińcu Kobiet było ustawionych 13 skarbon w kształcie dużych trąb, do których składano ofiary na utrzymanie domu Bożego. Ludzie zamożni wrzucali całe garście monet, które uderzając w metalowe ściany, głośno brzęczały. Ofiara pewnej ubogiej wdowy, mimo że nie wydała żadnego dźwięku, zwróciła uwagę Jezusa.

Andrzej Danilewicz SVD

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Werbiści mają...

... sposób na bezsenność

Tytuł tego artykułu jest taką nieco żartobliwą prowokacją. Po prostu w styczniu, kiedy świętujemy dzień wspomnienia św. Arnolda Janssena, chciałem napisać parę słów o naszym założycielu. Przy czym chodziło raczej o jakiś mniej znany aspekt jego osobowości. Z pomocą przyszły mi słowa jednego z listów św. Arnolda do Argentyny, w którym dotyka bardzo powszechnego problemu – bezsenności.

Zanim jednak przejdę do wspomnianego listu, podzielę się rozmyślaniem na podobny temat na podstawie Psalmu 3. W psalmie tym, w wersecie 6, król Dawid, który był żarliwym wyznawcą Boga Jahwe, mówi: Kładę się, zasypiam i znowu się budzę, bo Pan mnie podtrzymuje. Tradycja biblijna podaje następującą informację historyczną o tym tekście: „Psalm Dawida, kiedy uciekał przed swoim synem Absalomem”. Powstanie Absaloma omal nie kosztowało Dawida życia. Musiał uciekać z Jerozolimy i na każdym kroku był w niebezpieczeństwie, otoczony wrogami, których można było policzyć „w tysiącach”. Ale paradoksalnie można odnieść wrażenie, że mimo śmiertelnego niebezpieczeństwa święty król wcale nie cierpi na bezsenność. Wręcz przeciwnie – cieszy się dobrym odpoczynkiem.

Dariusz Pielak SVD

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Werbistowscy świadkowie wiary

O. Jan Krajza SVD (1960-2021)

„Ojciec Indian Ava Guaraní.”

Jan urodził się w Myszyńcu 12 lipca 1960 r. jako syn Stanisława i Zofii z domu Kobus. Rodzina prowadziła we wsi Cyk k. Myszyńca gospodarstwo rolne. Jan miał dziesięcioro rodzeństwa. Po ukończeniu w 1975 r. szkoły podstawowej w pobliskiej Czarni rozpoczął naukę w Zawodowej Szkole Górniczej przy kopalni „Wujek” w Katowicach, którą kontynuował w tamtej szym technikum górniczym.

Janusz Brzozowski SVD

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Wspólnota Bożego Miłosierdzia

Mijają kolejne miesiące pod znakiem epidemii koronawirusa. Nie kończą się dyskusje tych, którzy ze zrozumieniem przyjmują tłumaczenia, decyzje i sposób życia naznaczony ograniczeniami, i tych, dla których cała ta sytuacja jest światową inscenizacją, demoniczną walką z ludzkością, kolejną odsłoną wojny o wolność człowieka i jego portfel. Pomiędzy poszczególnymi falami epidemii zdejmowane są ograniczenia, a zaświadczenie o przebytym szczepieniu rysuje się jak przepustka do lepszego, wolnego świata.

Kościoły stopniowo napełniają się wiernymi, choć jeszcze nam daleko do stanu sprzed epidemii. I wszyscy liczą bilans strat, zaniepokojeni o przyszłość praktykującego Kościoła, bo zysków chyba nie będzie tak wiele. A jednak wbrew całej złożoności w ocenie sytuacji, czy nie można by się pokusić o wskazanie tego, co mimo wszystko byłoby jakimś dobrem zrodzonym na fali epidemii? Nie popadając w zgorzknienie i katastroficzne nastroje, dostrzec znaki nadziei i niewyczerpanej Bożej pomysłowości?
Jakub Błaszczyszyn SVD • ROSJA
 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 280 99 65
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Władysław Madziar SVD, Nieprzewidywalna kraina
  • Mariusz Mielczarek SVD, Spotkanie w stylu Tinku