Share

Drodzy Czytelnicy

Ludzie są dziwni. W Afryce nie mają salonów z dywanami i telewizorami plazmowymi, a potrafią być szczęśliwi, mając oparcie w troszczącym się o nich Bogu. W Europie często nie mają czasu – dla dzieci, dla rodziny, dla siebie nawzajem i dla siebie, dla Boga – muszą pracować, aby spłacać kredyty, utrzymać się „na poziomie”, wyjechać na „odlotowe” wakacje... W Ameryce Południowej kochają prostotę życia i bycia z drugim człowiekiem, nie gromadzą dóbr materialnych, walczą o zwykłą codzienność godną człowieka, o tu i teraz. W Azji jedni wyrzucają jedzenie i różne przedmioty na śmietniki, a inni dokonują ich selekcji i korzystają z odpadków, co staje się ich sposobem na przeżycie. Gdzieś na świecie jedzą mięso wieprzowe, a gdzie indziej zajadają szarańczę. Ludzie są dziwni...

Co nas dziwi? Co jest normą? Co stanowi o normie zachowania?

Czy nie jest tak, że różnorodność tradycji i kultur jest bogactwem ludzkości? Czy nie jest tak, że różnice stają się wyzwaniem i mogą być okazją do udziału w Bożej miłości? Wszak wówczas można rzucić się w wir czynienia dobra...

Ks. Jan Twardowski pisał: „Gdyby wszyscy mieli po cztery jabłka / gdyby wszyscy byli silni jak konie / gdyby wszyscy byli jednakowo bezbronni w miłości / gdyby każdy miał to samo / nikt nikomu nie byłby potrzebny / Dziękuję Ci że sprawiedliwość Twoja jest nierównością / to co mam i to czego nie mam / nawet to czego nie mam komu dać / zawsze jest komuś potrzebne (...) / modlimy się bo inni się nie modlą / wierzymy bo inni nie wierzą / umieramy za tych co nie chcą umierać / kochamy bo innym serce wychłódło (...) / nierówni potrzebują siebie / im najłatwiej zrozumieć że każdy jest dla wszystkich / i odczytywać całość” („Sprawiedliwość”, w: Wiersze o nadziei, miłości i wierze, Białystok 2000).

Człowiek wierzący ma cel – osiągnąć wieczność. A zatem ma wytyczony szlak. Co więcej, otrzymał dar od Boga – Dziesięć Przykazań, aby one, jak znaki drogowe, pomagały mu w przemierzaniu szlaku. Nad wszystkimi przykazaniami Bóg postawił znak: MIŁOŚĆ, pozostawiając wolność swojemu stworzeniu i okazując mu w ten sposób szacunek i zaufanie.

Dlatego jedni zakładają rodziny, inni wstępują do rodzin zakonnych; jedni oddają się pracy w kraju, inni jadą do pracy na misje w odległych państwach; jedni mają zapewniony byt i mogą dzielić się dobrami, inni cierpią biedę... Różnorodność, bogactwo, miłość.

I o tym wszystkim po trosze w tym numerze „Misjonarza”. Ciekawej lektury!

Lidia Popielewicz

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Matko naszych poranków

Ludzie w Afryce nie myślą, że czas szybko ucieka. Potrafią tak żyć, że mają zawsze wystarczająco dużo czasu, by być razem, by cieszyć się dobrym jedzeniem, jeśli to możliwe, by kilka dni poświęcić na pogrzeb przyjaciela czy sąsiada, kiedy nawet duża odległość się nie liczy. Rzeczywiście mają czas! Często narzekają na brak pieniędzy czy brak pracy w okolicy, jednak nikt nie mówi, że ma ciągle za mało czasu, że musi szybciej, że musi się śpieszyć. Afrykańczycy wiedzą, że każdy ma swoje poranki, może nie takie, jakich by pragnęli, ale i tak są wdzięczni za wiele dobra, które widzą w różnych sytuacjach.

Dolore Zok SSpS

w: Matko Afryki, Pieniężno 2017

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Jak to pierwszego roku na Madagaskarze było

W skrócie postaram się opisać, co działo się u mnie w pierwszym roku na misjach na Madagaskarze. Miał  to być rok spokojny i wprowadzający w misje, w końcu był to czas przeznaczony na naukę języka i poznawanie kultury malgaskiej. Jednak gdy Autorem scenariusza jest  Pan Bóg, niczego nie można być pewnym – no,  poza dobrym zakończeniem.

Języka uczyłem się w mieście Fianarantsoa (fianarana – lekcja, soa – dobra, czyli dobra lekcja – prawda, że idealne miejsce do nauki?!) i tam mieszkałem w domu formacyjnym. Rok formacyjny zaczęliśmy z 43 kandydatami (propedeutycy, stażyści, postulanci pierwszego i drugiego roku), a skończyliśmy z 34. Poziom intelektualny, życie wspólnotowe czy poznanie charyzmatu zgromadzenia były przyczyną decyzji o wystąpieniu. Wniosek? Więcej wiary, że Pan Bóg wie lepiej i pisze lepszy scenariusz.

Adam Brodzik SVD • MADAGASKAR

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Wspomnienia z Papui Nowej Gwinei

Zazwyczaj praca misjonarza kojarzy się z kapłanami podróżującymi z miejsca na miejsce, głoszącymi Słowo Boże i udzielającymi sakramentów. W przypadku brata zakonnego, którym jestem, praca misyjna jest zupełnie inna, choć łączy nas jedno: ukierunkowanie na szerzenie Słowa Bożego.

Przez trzy lata miałem szczęście głosić Dobrą Nowinę w Pa-pui Nowej Gwinei poprzez słowo drukowane, kiedy pracowałem w tygodniku „Wantok”, ukazującym się w lokalnym języku tok pisin. Jego redakcja została utworzona w 1970 r. w diecezji Wewak przez śp. o. Francisa Mihalica SVD. Siedziba Word Publishing, wydawnictwa, do którego należy tygodnik, mieści się w Port Moresby, stolicy Papui. Pozostaje ono obecnie pod zarządem czterech głównych Kościołów chrześcijańskich, przy czym główny udział i kierowanie gazetą należy do Kościoła katolickiego, a poza nim swoje udziały mają Kościoły protestanckie – luteranie, anglikanie i wierni należący do Zjednoczonego Kościoła. „Wantok” jest więc tygodnikiem ekumenicznym.

Szymon Porwoł SVD

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Pośród klocków rodzi się nowy Kościół

Kilka miesięcy temu przebywałem w Irlandii, gdzie na zaproszenie o. Bartka Parysa SVD miałem przeprowadzić rekolekcje charyzmatyczne i duchowe warsztaty, z uwzględnieniem ewentualnej modlitwy wstawienniczej.

Któregoś wieczoru byliśmy umówieni u rodziny Pawła, aby omówić nasz rekolekcyjny program z kilkoma innymi liderami. Kim jest Paweł i jemu podobni, tzn. młode polskie rodziny z gromadką dzieci, pozostające wciąż w początkowej fazie „dorabiania się” w Irlandii? To młodzi imigranci, przybyli na Zieloną Wyspę kilka lat temu, próbujący tam budować swoją przyszłość. Jednak nie chcą jej budować bez Boga i Kościoła.

Zdzisław Grad SVD • IRLANDIA

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Papieskie intencje modlitewne

Aby młodzież na kontynencie afrykańskim  miała dostęp do edukacji i pracy  w swoich krajach.

We wrześniu tego roku papież poleca naszej modlitwie młodzież na kontynencie afrykańskim. Mamy wypraszać im możliwości rozwoju i pięknego życia w swojej ojczyźnie i rodzimej kulturze. Edukacja i praca to perspektywa dobrej przyszłości młodych ludzi i całego kontynentu.

„Ludzie młodzi stanowią w Afryce większość ludności. Młodzież ta jest darem i skarbem Boga, za który cały Kościół wyraża wdzięczność Mistrzowi życia. Należy kochać tę młodzież, cenić ją i szanować. To ona »wyraża głęboką tęsknotę za autentycznymi (...) wartościami, mającymi swą pełnię w Chrystusie. Czyż to nie w Chrystusie kryje się sekret prawdziwej wolności i głębokiej radości serca? Czyż to nie Chrystus jest najlepszym przyjacielem i zarazem wychowawcą każdej prawdziwej przyjaźni? Jeżeli ukazuje się młodym prawdziwe oblicze Chrystusa, oni dostrzegają w Nim przekonującą odpowiedź na swoje pytania i potrafią przyjąć Jego orędzie, choć jest trudne i naznaczone przez Krzyż«” (Benedykt XVI, adhortacja Africae munus, nr 60).

sk

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

W świetle Słowa

 

Zapytali Go faryzeusze i uczeni w Piśmie: „Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych,  lecz jedzą nieczystymi rękami?” (Mk 7,5).

Prawdziwe piękno

Izraelici musieli być bardzo higienicznym narodem. Jak mówi Ewangelia, byli zobowiązani do mycia rąk przed każdym posiłkiem. Poza tym często obmywali kubki, dzbanki i naczynia miedziane. Z tego i podobnych rzeczy uczyniono nawet nakaz religijny. To Jezusowi podobać się nie mogło. On o wiele bardziej był zainteresowany czystością ludzkiego serca.

Andrzej Danilewicz SVD

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

Relikwie świętego męczennika z Wietnamu wkrótce w Polsce

Księża werbiści towarzyszą wietnamskim imigrantom w Polsce od lat dziewięćdziesiątych ub.w. Dzisiaj istnieją dwie wspólnoty katolików z Wietnamu w Warszawie. Opiekę duszpasterską nad nimi sprawuje Werbistowskie Centrum Migranta Fu Shenfu. Będąc daleko od swojej ojczyzny, Wietnamczycy postanowili sprowadzić do Polski relikwie św. Andrzeja Nguyen Kim Thonga, aby wypraszał im niezbędne łaski do życia na emigracji w obcym kraju.

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Misja wśród Łotyszy cz. 13

Przygotowanie do wizyty papieża

W dniach 22-25 września br. papież Franciszek przyjedzie z wizytą do krajów nadbałtyckich – Litwy, Łotwy i Estonii. Został zaproszony z okazji 100. rocznicy odzyskania niepodległości przez te państwa. Odwiedzi Wilno, Kowno, Rygę, Agłonę i Tallin.

Jeden dzień Ojciec Święty spędzi na Łotwie. Jest to druga wizyta papieża w historii tego kraju. Wcześniej odwiedził go nasz rodak, św. Jan Paweł II w 1993 r., po rozpadzie Związku Radzieckiego. W tym roku przypada więc 25. rocznica tej historycznej wizyty.

Tomasz Dudziuk SVD ŁOTWA

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Jacyś dziwni

Mój znajomy opowiadał mi, jak to jego koledzy po powrocie z wakacji dzielili się swoimi przeżyciami i nowym doświadczeniem z odległego kraju. Byli bardzo zadowoleni i pełni dobrych wrażeń. Ciekawie opisali miejscowych ludzi, których spotkali: „Są bardzo mili, ale jacyś dziwni”.

Wielu gości, którzy mieli okazję być w Kolegium Słowa Bożego w Rzymie, zwraca uwagę na wielką międzynarodowość misjonarzy werbistów. Ok. 60 ojców i braci zakonnych, mieszkających w tym samym domu, pochodzi z ponad 20 krajów. Tak jest nie tylko w Rzymie, ale i w wielu naszych domach rozsianych po całym świecie. Nasze wspólnoty zakonne są mieszane. Wyjątkiem są domy werbistów w tych krajach, których władze nie pozwalają cudzoziemcom na pobyt stały z motywów religijnych.

Władysław Madziar SVD • WŁOCHY (Rzym)

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Życie kontemplacyjne jako znak żywotności i dar Kościoła

Połóż mię jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak Szeol, żar jej to żar ognia, płomień Pański. Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki. Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko (Pnp 8,6-7).

Klasztory kontemplacyjne, zwane też klauzurowymi, to miejsce miłości do Boga, a przez Niego – do świata, ale to również miejsce miłości Boga do nas. Jakie jest ich znaczenie i czy są takie w Afryce?

Andrzej Dzida SVD

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Aż na krańce świata. Popularna historia misji cz. 14

Pod koniec IV w. Cesarstwo Rzymskie podzieliło się na Zachodnie i Wschodnie, zwane Bizancjum. Stolica Wschodu – Konstantynopol stał się centrum świata chrześcijańskiego. Tam odbyły się wszystkie sobory ekumeniczne i tam rozwijała się teologia.

Bogate życie duchowe w Bizancjum szło w parze z wiernością nakazowi misyjnemu pozostawionego przez Je-zusa. Z wielką gorliwością realizowali go zakonnicy, pustelnicy, kupcy i żołnierze, a nawet miejscowi władcy. Jednak najbardziej zadziwiającą kartę w historii chrześcijaństwa zapisały misje nestoriańskie.

Andrzej Miotk SVD

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 610 78 70 w. 15
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Orędzie papieża Franciszka na Światowy Dzień Misyjny