Share

Misjonarz na Post

W pierwszych dwóch tygodniach Wielkiego Postu już ponad 11 tysięcy osób wspiera duchowo polskich misjonarzy i misjonarki na całym świecie. O akcji „Misjonarz na Post” mówią także znane osoby, takie jak piosenkarka Eleni, muzyk Robert Friedrich czy aktor Lech Dyblik.

– Modlitwa za misjonarzy jest bardzo potrzebna Kościołowi katolickiemu w Polsce. Najpierw z tego tytułu, że wszyscy ochrzczeni powinni być misjonarzami, ponieważ my wszyscy ponosimy odpowiedzialność misyjną, nawet jeśli nie jesteśmy na misjach. Nosimy w sobie także wdzięczność za misjonarzy, którzy podjęli trud ewangelizacji w innych kulturach, religiach i klimatach – powiedział abp Stanisław Gądecki, przewodniczący KEP o akcji „Misjonarz na Post”.

Już w pierwszych tygodniach do akcji dołączyło tysiące Polaków mieszkających w Polsce, ale także poza jej granicami. Liczba osób modlących się za polskich misjonarzy stale rośnie i przekroczyła już stan z zeszłego roku. Wszystko, co trzeba zrobić, aby wziąć udział w akcji, to wejść na stronę www.misjonarznapost.pl i wypełnić krótki formularz, który wymaga jedynie naszego imienia, nazwiska i adresu e-mail, na który przyjdzie informacja z danymi wylosowanego misjonarza. Każdy indywidualnie wybiera formę duchowego wspierania przypisanego sobie misjonarza lub misjonarki.

– Myślę, że taka akcja jest bardzo potrzebna misjonarzom, którzy służą, czasami w bardzo trudnych warunkach. Wesprzyjmy ich swoją modlitwą – mówiła piosenkarka Eleni o akcji „Misjonarz na Post”. (https://youtu.be/DddomPuPocM)

– Zachęcam do wzięcia udziału w akcji „Misjonarz na Post”. Nieznani misjonarze, w odległych zakątkach świata, czekają na naszą modlitwę – mówi z kolei aktor Lech Dyblik. Robert „Litza” Friedrich podkreśla: – Wspierajmy naszych polskich misjonarzy na całym świecie w okresie Wielkiego Postu. Jak? Przede wszystkim modlitwą. Najlepszy sposób, jak mówi Ewangelia, na pomoc drugiemu człowiekowi a szczególnie misjonarzowi, to post, modlitwa i jałmużna. Misjonarze potrzebują naszego wsparcia. (https://youtu.be/VXpsF8NInbc)

Aktor Dariusz Kowalski, znany z ról w „Plebanii”, „Zerwanym kłosie” czy „Drogówce” zwraca uwagę, że „święta Teresa nie ruszyła się za mury klasztoru a została patronką misji, przez to, że modliła się za misjonarzy. Nasza modlitwa w połączeniu z postem może bardzo wiele zdziałać”. (https://youtu.be/tsHrLAGmsl0)

Honorowy patronat nad akcją objęli abp Stanisław Gądecki, Przewodniczący KEP, metropolita poznański, oraz bp Jerzy Mazur SVD, Przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Misji.

Projekt „Misjonarz na Post” wspierają media katolickie takie jak Opoka, deon.pl, Radio Maryja, Tygodnik Idziemy, Tygodnik Niedziela, profeto.pl, Misje Salezjańskie, Misje Dzisiaj, Radio Niepokalanów, Franciszkański Sekretariat Misyjny, miesięcznik Misjonarz i inne środowiska katolickie.

 

Więcej informacji o prowadzonej akcji i sposobach przyłączenia się do niej
znaleźć można na stronie www.misjonarznapost.pl

Drodzy Czytelnicy

Przejawem tego, że człowiek jest szczęśliwy i cieszy się życiem, jest radość – niekiedy wymalowana na jego twarzy, a niekiedy wyrażana w gestach i słowach. Co jest źródłem radości, tej świadczącej o szczęściu? Z czym wiąże się radość? Może warto byoby rzetelnie odpowiedzieć sobie na te pytania, poświęcając nieco czasu na znalezienie odpowiedzi zgodnie z prawdą – prawdą o nas...

Papież Franciszek nie ma wątpliwości, że źródłem radości każdego człowieka, tej najgłębszej, jest spotkanie z Jezusem Chrystusem – drogą, prawdą i życiem. Spotykanie się z Bogiem w Słowie i w codzienności. Na początku adhortacji Evangelii gaudium przytacza wiele fragmentów ze Starego i Nowego Testamentu, gdzie jest mowa o radości. Jeśli więc szuka się szczęścia, trzeba szukać Jezusa, pragnąć przebywania z Nim. Wiedzą o tym święci, którzy porzucili bogactwa – św. Franciszek i św. Ignacy Loyola; którzy szukali prawdy – św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein) czy którzy zrezygnowali z kariery artystycznej – św. Albert Chmielowski. Ostatecznie bowiem wszystkie nasze szczęśliwe chwile – przebywanie ze sobą w rodzinie, osiągnięcia w pracy, podróże, piękno świata czy dzieł sztuki – mają swoje źródło w Bogu, źródle piękna, dobra, mądrości, wolności... Mówimy nieraz, że oto „właściwy człowiek na właściwym miejscu”. Tak, bo szukając swego miejsca w życiu, kierował się sercem i pytał Pana Boga, gdzie i jak ma żyć. Wszak komu jak komu, ale Ojcu zależy na szczęściu dziecka...

Lekturą tego numeru „Misjonarza” chcemy zachęcić Czytelników do sięgnięcia po te fragmenty Biblii, w których mowa o radości. Chcemy podpowiedzieć, jak można spędzić Wielki Tydzień, by dzień Zmartwychwstania Pańskiego przeżyć w radości. Pragniemy też pokazać, w jaki sposób człowiek, obdarzony wolnością, wykorzystuje dar wolności. A co przez szczęście rozumie się w innych religiach? – o tym też można poczytać w tym numerze.

Z okazji Wielkanocy wszystkim Czytelnikom życzymy spotkania ze Zmartwychwstałym, które napełni serce prawdziwą radością i nadzieją. Po wielkiej trwodze, głębokiej ciszy i ciemnościach wybuchła jasność – życie objawiło się. JA JESTEM – na wieki i do końca.

Lidia Popielewicz

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Radość Ewangelii

Radość Ewangelii napełnia serce i całe życie tych, którzy spotykają się z Jezusem. Ci, którzy pozwalają, żeby ich zbawił, zostają wyzwoleni od grzechu, od smutku, od wewnętrznej pustki, od izolacji. Z Jezusem Chrystusem radość zawsze rodzi się i odradza.

(...)

Księgi Starego Testamentu ukazały radość zbawienia, która miała obfitować w czasach mesjańskich:

Pomnożyłeś radość, zwiększyłeś wesele (Iz 9,2).

Wznoś okrzyki i wołaj z radości (Iz 12,6).

Wstąp na wysoką górę, zwiastunko dobrej nowiny na Syjonie! Podnieś mocno twój głos zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem (Iz 40,9).

Zabrzmijcie weselem, niebiosa! Raduj się, ziemio! Góry, wybuchnijcie radosnym okrzykiem! Albowiem Pan pocieszył swój lud, zlitował się nad jego biednymi (Iz 49,13).

Raduj się wielce, Córo Syjonu, wołaj radośnie, Córo Jeruzalem! Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski (Za 9,9).

papież Franciszek

Evangelii gaudium, nr 1, 4, 5, 288

za: vatican.va

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Ale... ale... ALLELUJA!

Ale! No tak, kiedy chcemy wyrazić coś wielkiego, szczególnego, kiedy unosi nas to, co dzieje się w naszym sercu, kiedy przepełnieni jesteśmy radością, szczególną radością, wtedy samoczynnie wyzwala się okrzyk: „Ale!”. A czy może być większa sensacja w dziejach ludzkości, większe wydarzenie w historii świata niż fakt, że w wiosenny poranek pewien grób został pusty? Pozostały w nim tylko płótna, i to poskładane. Ktoś zadbał o to, żeby nawet w grobie było posprzątane. A czemu nie? Przeciwnie do sytuacji przed grobem: porozrzucane hełmy i sandały, leżąca bezładnie tarcza obronna, nawet miecz! Nawet miecz? Rzymski legionista może zgubić wszystko, ale nie miecz! Tu się naprawdę COŚ wydarzyło. Wieść poszła jak wiatr po mieście. Zaczęła się bieganina.

Henryk Kałuża SVD

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Ku wolności wyswobodził nas Chrystus

„Prawdziwą wolność mierzy się stopniem gotowości do służby i do daru z siebie. Tylko tak pojęta wolność jest prawdziwie twórcza, buduje nasze człowieczeństwo, buduje więzi międzyludzkie. Buduje i jednoczy, a nie dzieli!” (św. Jan Paweł II).

Kiedy kilkanaście lat temu podejmowałam decyzję o wyborze życiowego powołania, miałam silne przeświadczenie, że Bóg, zapraszając mnie na drogę życia konsekrowanego, pozostawia mi całkowitą wolność wyboru. Czułam się pociągana ku czemuś, co właściwie było mi nieznane. Jednak towarzyszyło mi Jego zapewnienie, że to droga z Nim, w Nim i dla Niego.

Aldona Skrzypiec SSpS

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Wyraz radości

Ponad 30 lat temu wydawnictwo „Verbinum” opublikowało niewielkiej objętości książkę Johna Ching-hsiung Wu, katolickiego pisarza Chin, w przekładzie o. Romana Malka SVD, zatytułowaną „O radości”. Część tej publikacji poświęcona jest radości w myśli chińskiej, a konkretnie w konfucjanizmie, taoizmie i buddyzmie.

RADOŚĆ W MYŚLI CHIŃSKIEJ

Konfucjaniści kładą nacisk na życie etyczne, dlatego radość konfucjańska wypływa z rzetelnego wypełniania obowiązków, szczególnie względem najbliższych. Prawdziwa radość istnieje tylko wtedy, kiedy po śmierci rodziców syn gorzko płacze, bo gdyby nie zapłakał, znaczyłoby to, że nie ma w nim synowskiej miłości. A przecież ona jest podstawowym obowiązkiem względem rodziców. Zaniedbanie zaś obowiązku nie stanowi powodu do radości.

Jacek Jan Pawlik SVD

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Papieskie intencje modlitewne

Aby odpowiedzialni za zarządzanie gospodarką światową mieli odwagę odrzucać gospodarkę wykluczenia i potrafili otwierać nowe drogi.

Laudato si’, mi’ Signore – Pochwalony bądź, Panie mój, śpiewał św. Franciszek z Asyżu. W tej pięknej pieśni przypo-mniał, że nasz wspólny dom jest jak siostra, z którą dzielimy istnienie, i jak piękna matka, biorąca nas w ramiona: »Pochwalony bądź, mój Panie, przez siostrę naszą, matkę ziemię, która nas żywi i chowa, wydaje różne owoce z barwnymi kwiatami i trawami«” (papież Franciszek, encyklika Laudato si’, nr 1).

sk

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

W świetle Słowa

 

To wam powiedziałem, aby radość moja w was była  i aby radość wasza była pełna (J 15,11).

Aby radość była

Próbuję wyobrazić sobie moment, w którym zmartwychwstały Jezus stanął przed uczniami. Co wtedy czuli? Zdumienie, niedowierzanie, zawstydzenie, a może radość? Całe swoje życie i swoją przyszłość wiązali z Jezusem. On jednak został zabity, a oni uciekli. A oto teraz okazuje się, że jednak żyje. To, co było brutalną tragedią, przemieniło się w zwycięstwo. Zapowiedziane obietnice wypełniły się. Życie nabrało mocy, właściwych sobie kolorów i perspektywy sięgającej daleko poza horyzont. A więc znów będzie można wiązać z Jezusem całą swoją nadzieję. Dlatego myślę, że jednak radość była dominującym uczuciem uczniów na widok Zmartwychwstałego. Szkoda, że od tamtego momentu tak mało doceniają ją chrześcijanie.

Andrzej Danilewicz SVD

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

Kleosin werbistami stoi

W marcu br. mija 60 lat od przybycia księży werbistów do Kleosina, małej miejscowości w województwie podlaskim. Czas ten stanowi ważny rozdział życia tej podbiałostockiej wsi, gdyż werbiści na stałe wpisali się w historię tego regionu. Dziś znakiem ich obecności jest Dom Misyjny św. Kazimierza oraz widoczna z daleka wieża kościoła parafialnego.

Z powstaniem domu misyjnego księży werbistów związana jest po-stać o. Stefana Tarasiuka SVD. To jemu w 1957 r. ówczesny prowincjał o. Feliks Zapłata SVD zlecił misję założenia domu zakonnego na Podlasiu. 11 marca 1958 r. prymas Stefan Wyszyński wydał dekret zezwalający na osiedlenie się werbistów w Białymstoku lub okolicy. W ten sposób o. Tarasiuk znalazł się w Białymstoku.

Katarzyna Walenciej

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Misja wśród Łotyszy cz. 9

Wielkanoc z protestantami

Mazsalaca to miasteczko na Łotwie, położone przy granicy z Estonią. W tym niewielkim mieście jest dużo konfesji. Nasza katolicka parafia liczy niewiele osób. Msza św. jest odprawiana dwa razy w miesiącu. Uczestniczy w niej ok. 10 osób. Jest celebrowana w budynku Caritasu. Do wspólnoty parafialnej należy niewielu wiernych, jednak Caritas w Mazsalaca działa prężnie i wszyscy wiedzą o istnieniu tej organizacji. Tu jest rozdawana dwa razy w tygodniu odzież potrzebującym, wydawana zupa dla biednych. Członkowie Caritas odwiedzają często chorych w szpitalu, wspierając ich modlitwą i dobrym słowem. Z inicjatywy Caritas powstała kaplica w szpitalu – nie tylko dla katolików, ale także dla innych wyznań.

Tomasz Dudziuk SVD ŁOTWA

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Zielone wzgórza Umbrii

To szczęście móc mieszkać choćby przez krótki czas we Włoszech. Raczej nie trzeba zachwalać uroków tego kraju. Może urzekać krajobraz, zabytki, kuchnia, tradycje, język, podejście Włochów do życia, etc. Zdaje się, że nie ma zakątka, który nie skrywałby bogatej historii i tak wielu zabytków, że człowiek nawet po dłuższym pobycie stwierdza,  że i tak niewiele był w stanie zobaczyć.

Rzymskie Collegio del Verbo Divino (Kolegium Słowa Bożego) raz w roku, na początku maja organizuje wycieczkę do jakiegoś miejsca, leżącego nie dalej niż trzy godziny drogi od Wiecznego Miasta. Ciekawych miejsc jest tak wiele, że zawsze pozostaje dylemat, gdzie udać się tym razem.

Władysław Madziar SVD  • WŁOCHY

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Aż na krańce świata. Popularna historia misji cz. 10

Grzegorz Wielki i ewangelizacja Anglii

Średniowieczna historia misji rozpoczyna się w V w. i kończy w XV.  Ramy tej epoki wyznaczają z jednej strony wędrówki ludów, z drugiej – okres wielkich odkryć geograficznych.

Kluczową postacią tamtego czasu, która potrafiła wznieść się ponad swoją epokę, zrozumieć jej prawdziwe wymagania i kształtować przyszłość był papież Grzegorz I, nazwany przez historię Wielkim. Inni nadali mu przydomek „papieża misyjnego”.Późniejszy święty, Grzegorz Wielki, urodził się w 540 r. w rodzinie senatorskiej. Przez jakiś czas sprawował urząd prefekta Rzymu. Mając 35 lat porzuca wszystko, zamienia pałac swoich rodziców na klasztor św. Andrzeja i zostaje mnichem. Jednak nie było mu dane prowadzić życia ukrytego. Wkrótce poznano się na nim i powołano do służby kościelnej. Po krótkim postoju jako dyplomata papieski w Konstantynopolu w 590 r. zostaje wybrany na papieża. Na nic zdał się opór, a nawet próba ucieczki.

Andrzej Miotk SVD

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 610 78 70 w. 15
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Świadectwa neoprezbiterów
  • Rozmowa z Davidem Gallagherem - Dotknęło mnie świadectwo poświęcenia misjom