Share

Drodzy Czytelnicy!

Czerwcowy numer „Misjonarza” nie należy do „lekkich, łatwych i przyjemnych”. Treści w nim zawarte, począwszy od pierwszego artykułu, autorstwa o. Henryka Kałuży SVD, wprawiają w zdumienie i zadumę. Bo jak się nie dziwić, że w XX w. człowiek człowiekowi zgotował piekło na ziemi – II wojnę światową, której ofiarami stały się miliony ludzi, a jej skutki wciąż dają o sobie znać w życiu osobistym kolejnych milionów? Jak nie klęknąć na kolana wobec postawy wielu szlachetnych osób tamtego czasu, które często w ekstremalnie trudnych warunkach zachowały godność i człowieczeństwo, i – co więcej – były świadkami Chrystusa? Do nich należało 108 męczenników II wojny światowej, a wśród nich czterech misjonarzy werbistów, których przed dwudziestu laty beatyfikował św. Jan Paweł II. A ilu bohaterów z czasu wojennego kataklizmu pozostaje bezimiennych?

Wiadomo jednak, że II wojna światowa nie jest jedynym mrocznym czasem w dziejach ludzkości – zarówno przed nią, jak i po niej działy się straszne rzeczy, których autorem był człowiek. „Ludzie ludziom zgotowali (i gotują) ten los.” O tym mamy w artykule o. Michała Radomskiego SVD, który w korespondencji z Kolumbii przywołuje haniebny okres niewolnictwa i – znowu – pisze o Chrystusowym świadku na służbie wśród niewolników, św. Piotrze Klawerze SJ. Niestety, w Kolumbii wciąż jest niespokojnie i wojna domowa, mimo podpisanego przez rząd porozumienia, wciąż zbiera swoje żniwo, najczęściej wśród prostych, niewinnych ludzi.

Przenieśmy się teraz do Afryki. Echa wojny domowej wciąż pobrzmiewają w artykule, powstałym po wizycie w Angoli. Poza tym tragiczne w skutkach okazały się nawałnice – wichury i opady deszczu – w Mozambiku. W kraj ten uderzył cyklon Idai, który zmiótł z powierzchni ziemi wiele domostw, zniszczył uprawy i przyniósł ofiary śmiertelne wśród biednych mieszkańców tego kraju. Czy aby na pewno był to tylko żywioł natury? Czy nie przyczynił się do tego człowiek poprzez brak szacunku dla Matki Ziemi?

Nasuwa się pytanie natury zasadniczej: skąd tyle zła w świecie?

Kolejne pytania podpowiadają odpowiedź na to pytanie. Oto one: czy człowiek nie został obdarzony wolną wolą? czy nie potrafi rozróżniać dobra od zła? czym kieruje się, podejmując decyzje? czy ma świadomość obecności Boga w jego życiu i w świecie?

Błogosławieni, którzy są wierni Bogu i zawsze wybierają dobro, kierując się zasadą miłości. Spieszą z pomocą, bo wiedzą, że to człowiekiem posługuje się Bóg w trosce o człowieka.

Lidia Popielewicz

 

 

 

 

 

Oto ci, którzy swoje szaty opłukali we krwi Baranka (por. Ap7,14)

Męczeństwo. Towarzyszy ludzkości od jej zarania. Powodów? Tysiące! Najczęściej dostrzegamy jego skutki. Mniej się zastanawiamy nad przyczynami. Tymczasem należy wrócić także do źródła problemu. Pytanie: dlaczego ktoś kogoś prześladuje? No, bo mu przeszkadza. Czuje się zagrożony. Bo się boi o siebie i o swoje. Myśli o sobie więcej, niż znaczy. Chce koniecznie pokazać swoją siłę, swoją rację, władzę. Chce panować, rządzić, posiadać, manipulować. Z tego wynika, że za wielkimi prześladowaniami stoją przede wszystkim nieujarzmione emocje, pożądliwości, a nie racje. Zaś za pożądliwościami maszeruje siedem grzechów głównych, z pychą i chciwością na czele.

Henryk Kałuża SVD

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

U św. Piotra Klawera – patrona niewolników

Cartagena de Indias na północnym wybrzeżu Kolumbii to miasto założone w 1532 r. przez Pedra de Heredię na terenie zamieszkanym przez Indian Calamari. Miasto  jest niezwykłą perełką – Stare Miasto swoją architekturą zapiera dech w piersiach. Co ciekawe, to tu co roku  odbywają się wybory Miss Kolumbii.

W styczniu 2016 r., po naszym werbistowskim spotkaniu w Medellín, udałem się z o. Krzysztofem Krzyśków SVD do jego ówczesnej parafii w Planeta Rica, gdzie pomagałem w odprawianiu Mszy św. w soboty i niedziele. Udałem się też do Cartageny – miejsca, gdzie przebywał na misjach św. Piotr Klawer SJ, patron naszej Kolumbijsko-Wenezuelskiej Prowincji Zgromadzenia Słowa Bożego. Ten urodzony w Verdú w „willi czarnych dzbanów” w 1580 r. Katalończyk, w wieku 22 lat zdecydował się wstąpić do zakonu jezuitów w Tarragonie. Podczas studiów filozoficznych w Palma de Mallorca zaprzyjaźnił się z furtianem tamtejszego klasztoru jezuitów, św. Alfonsem Rodríguezem SJ, który rozbudził w nim zapał do pracy misyjnej. Po ukończeniu w 1610 r. w Barcelonie studiów teologicznych ze stopniem doktora, przeniósł się do Sewilli, gdzie przygotowywał się do podjęcia pracy misyjnej. Zgodę na wyjazd do Ameryki Południowej otrzymał i 15 kwietnia 1610 r. wyruszył do Nowej Granady – dzisiejszej Kolumbii.

Michał Radomski SVD • KOLUMBIA

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Dziękować Bogu

Dziękować Bogu, na Kubie jestem już od pięciu lat, a dokładnie od 5 lutego 2014 r. Wtedy to  wraz z o. Johannem Weibelem SVD (Szwajcar)  wylądowaliśmy na Kubie, w Hawanie – stolicy kraju.

Po kilku dniach aklimatyzacji i zała-twieniu pierwszych formalności urzędowych, każdy z nas udał się na nowe miejsce posługi misyjnej. Ja, jeszcze przed dotarciem do Moa w diecezji Holguín, przez prawie osiem miesięcy posługiwałem w Yara w diecezji Bayamo-Manzanillo. Obydwie diecezje znajdują się we wschodniej części wyspy. Po upływie ośmiu miesięcy zostałem przeznaczony do nowej wspólnoty werbistowskiej, w Sagua de Tanam

Marek Ostrycharz SVD KUBA

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Papieska intencja modlitewna

Za kapłanów, aby poprzez wstrzemięźliwość i pokorę życia angażowali się w czynną służbę wobec najbiedniejszych.

Kapłani, naśladując styl życia oraz cechy i cnoty Chrystusa, Jedynego i Najwyższego Pasterza, są przedłużeniem Jego obecności i są wezwani do ukazywania Go w sposób przejrzysty powierzonej sobie owczarni (zob. św. Jan Paweł II, adhortacja Pastores dabo vobis, wstęp). Wstrzemięźliwość i pokora to cnoty, które nie są zbyt popularne w dzisiejszym świecie, ponieważ stoją w opozycji do lansowanych współcześnie trendów i stylów życia. Konsumpcjonizm, wmawianie człowiekowi wciąż nowych potrzeb i niezbędnych rzeczy, które je zaspokoją, promowanie siebie, swoich talentów, bycie konkurencyjnym, nieustanne udowadnianie, że się jest lepszym od innych, umiejętność „pokazania” siebie, sprawiają, że człowiek staje się jak rzecz, którą można kupić lub sprzedać. Zamiast być wolnym, staje się niewolnikiem i zamyka się na drugiego człowieka.

Siostra klauzurowa (Służebnice Ducha Świętego od Wieczystej Adoracji)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

W świetle Słowa

[Jezus] zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: „Królestwo Boże nie przyjdzie dostrzegalnie;  i nie powiedzą: »Oto tu jest« albo: »Tam«. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest” (Łk 17,20-21).

Królestwo Boże

122 razy – tak często w Ewangelii występuje termin „królestwo Boże” (tożsamy z królestwem niebieskim). Po słowie „miłość” jest to najczęściej używany termin przez Ewangelistów. Nic więc dziwnego, że Jezus umieścił go w Modlitwie Pańskiej. Ale o co tak naprawdę się modlimy, czym jest to królestwo Boże i czy rzeczywiście przyczyniamy się do jego nadejścia?

Andrzej Danilewicz SVD

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Świętując jubileusz

Rzeczywiście było to wydarzenie. Jubileusz 25-lecia katolickiego czasopisma „Dialog” zgromadził w Baranowiczach (w niedzielę, 24 lutego br.) wielu gości z Białorusi i Polski, jako że to katolickie czasopismo, od ćwierć wieku wydawane przez księży werbistów, jest dla Kościoła katolickiego w tym kraju, i nie tylko, bardzo ważną formą ewangelizacji. Przyjechali księża biskupi: ordynariusz piński – bp Antoni Dziemianko, pomocniczy biskupi archidiecezji mińsko-mohylewskiej – Jurij Kasabucki i Alaksandr Jaszeuski oraz liczni kapłani z Baranowicz i okolicznych parafii. Z Polski byli obecni: bp Jerzy Mazur SVD – ordynariusz ełcki wraz z kapłanami oraz redakcją diecezjalnego czasopisma „Martyria”. Polską Prowincję księży werbistów reprezentowali: prowincjał o. Sylwester Grabowski, o. Józef Węcławik oraz br. Piotr Szewczuk.

Józef Węcławik SVD

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Werbiści mają...

... kult Matki Bożej

W 1906 r. św. Arnold Janssen miał 69 lat, ale czuł się już starym i schorowanym człowiekiem. Zaczął wtedy sporządzać krótkie notatki o charakterze duchowym. W języku polskim ukazały się one w serii wydawniczej „Zeszyty werbistowskie” z numerem 24. Nie cieszą się jednak większą poczytnością, a szkoda. Tych krótkich notatek jest 71. Tylko niektóre przekraczają pół stronicy. Początkowo ich cel był osobisty. Św. Arnold chciał lepiej uzmysłowić sobie swoje braki i niedostatki, by lepiej przygotować się na godzinę śmierci. Z czasem jednak doszedł do wniosku, że mogą one w pewnej mierze spełniać rolę jego duchowego testamentu. Tak się nie stało, jednak warto sięgnąć do tego materiału, bo przecież jest świadectwem „z pierwszej ręki”, czym żył i o czym myślał św. Arnold na trzy lata przed śmiercią.

Dariusz Pielak SVD

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Werbistowscy świadkowie wiary

O. Alfons Boniewicz SVD (1915-1992)

„Bóg obdarzył go wieloma talentami, którymi służył wspólnocie Kościoła.”

Alfons urodził się 1 sierpnia 1915 r. we wsi Brzeczka, w diecezji gnieźnieńskiej, w rodzinie Franciszka i Marii z domu Sokołowska. Ojciec pracował w policji w Grudziądzu, a matka zajmowała się domem i wychowaniem dzieci. Po ukończeniu szkoły podstawowej w odległej o 5 km miejscowości Grabie, w sierpniu 1926 r. Alfons wstąpił do prowadzonego przez werbistów niższego seminarium w Domu św. Józefa w Górnej Grupie k. Grudziądza, gdzie w 1935 r. złożył pomyślnie egzamin dojrzałości. We wrześniu tegoż roku rozpoczął nowicjat zakonny w Domu św. Stanisława Kostki w Chludowie k. Poznania. Po nowicjacie i rocznym studium filozofii udał się w 1937 r. na dalsze studia filozoficzno-teologiczne do werbistowskiego Wyższego Seminarium Duchownego mieszczącego się w Domu św. Gabriela w Mödling k. Wiednia. W obawie przed aresztowaniem przez hitlerowców, w sierpniu 1939 r., wraz z innymi studentami z Polski Alfons musiał opuścić Austrię. Schronili się w Holandii, w Domu św. Michała w Steylu, a następnie w Domu św. Franciszka Ksawerego w Teteringen. Tam dokończył potajemnie studia teologiczne. Święcenia diakonatu otrzymał 15 czerwca, a święcenia kapłańskie 29 czerwca 1941 r. w Helvoirt. Do zakończenia wojny pracował jako duszpasterz polonijny w Liege w Belgii. Po wojnie zgłosił się do pracy misyjnej w Brazylii.

Janusz Brzozowski SVD

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Pożegnanie ze STAR-em

30-letnia wojna domowa w Angoli zebrała swoje żniwo. Po zaprzestaniu bratobójczych walk, mieszkańcy liczyli straty. Spalone miasta i wioski. Zbezczeszczone świątynie, zrujnowane placówki misyjne, klasztory sióstr, szkoły i ośrodki zdrowia. Zniszczone fabryki i opuszczone miejsca pracy. Wśród mieszkańców – poczucie strachu i niepewności. Okaleczone ludzkie ciała i nękające ludzi choroby. Załamania duchowe i psychiczne. Pogrzebane plany i marzenia dzieci i młodzieży. Zaprzepaszczone szanse życiowe.

Dla misjonarzy i misjonarek, którzy przeżyli i nie opuścili swoich stacji misyjnych, nadszedł czas odbudowy. Nadszedł czas pracy nad przywróceniem w ludziach wiary i nadziei na lepszą przyszłość.

Wśród wielu misjonarzy werbistów, pracujących w Angoli, jest o. Krzysztof Ziarnowski, którego wysiłki i poświęcenie wszyscy bardzo doceniają.

Waldemar Kus SVD

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Cyklon Idai

Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili (Mt 25,40).

Mozambik jak Łazarz leży u drzwi świata, cały poraniony, w oczekiwaniu na jakąkolwiek pomoc. Jestem misjonarką ze zgromadzenia Służebnic Ducha Świętego. W Mozambiku mieszkam już od ponad 20 lat. Obecnie posługuję w środkowej części kraju, w prowincji Manica, w diecezji Chimoio, w dystrykcie Tambara, w parafii pw. św. Karola Lwangi. W regionie dotkniętym cyklonem.Cyklon Idai, który nawiedził Mozambik w połowie marca, zostawił po sobie spustoszenia na skalę, której tu dotąd nie znano. Cyklony regularnie nawiedzają Mozambik, jednak są to nawałnice o znacznie mniejszej sile uderzenia, ten był wyjątkowy. Zniszczył praktycznie wszystko, włącznie ze zbiorami i w ten sposób zostawił miliony ludzi bez środków do życia.

Rozalia Paliczka SSpS • MOZAMBIK

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Aż na krańce świata. Popularna historia misji cz. 23

Próby misji wśród muzułmanów

Wbrew niektórym hipotezom, bezpośrednim celem wypraw krzyżowych nie było nawracanie niewiernych, lecz wyzwolenie i obrona świętych miejsc chrześcijaństwa. Troskę o rozwój kontaktów religijnych z islamem w XII w. papiestwo pozostawiło Kościołom wschodnim, które dysponowały potrzebną do tego wiedzą.

Jednak w XIII stuleciu wśród najgorliwszych chrześcijan zrodziło się pragnienie, aby podzielić się swoją wiarą z muzułmanami. W nurcie przebudzenia misyjnego, pionierami w tym były przede wszystkim nowo powstałe zakony żebracze: franciszkanie i dominikanie.

Andrzej Miotk SVD

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 610 78 70 w. 15
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Franciszek Filar SVD, 100 dni dobrej zmiany
  • Janusz Schilitz SVD, Jubileusz 125 lat