Share

Drodzy Czytelnicy!

Maj to czas wiosny w pełni, „entuzjastyczne” prze­budzenie przyrody do nowego życia. Jest już po Wielkanocy, jednak radość w sercu wielu osób wciąż trwa. Świat pięk­nie przyozdobiony odcieniami zieleni i bogactwem koloro­wych kwiatów, więc człowiek „chwali łąki umajone, góry, doliny zielone”. W kościołach i kaplicach oraz przy przy­drożnych kapliczkach zbiera­ją się chętni do modlitwy lita­nią do Matki Bożej Loretań­skiej. Bo maj to też miesiąc maryjny, kiedy w szczegól­ny sposób pamięta się o Ma­ryi – Matce Boga, Matce Pięk­nej Miłości, Matce Miłosier­dzia... Wiele osób garnie się do Królowej Pokoju i do nie­zwykle pięknej niewiasty na­pełnionej Duchem Świętym. A przecież ta obecnie sław­na w całym świecie Kobieta pochodziła z nieznanej dla wielu Jej współczesnych miej­scowości – miasteczka Naza­ret w Galilei. Prowadziła pro­ste i skromne życie, i zupełnie nie wyróżniała się spośród innych kobiet. Sąsiedzi nie mieli pojęcia, że ich Sąsiadka, troszcząc się o Jezusa, trosz­czy się zarazem o Syna Boga.

Po Jego śmierci i zmar­twychwstaniu, o swojej obec­ności w życiu człowieka i za­troskaniu o jego los i losy ca­łego świata Maryja dawała znać, objawiając się osobom o czystym sercu, pełnym prostoty i dziecięcej ufności. Zdarzało się też, że jakieś niezwykłe i trudno wytłu­maczalne wydarzenia działy się w określonych miejscach, a uczestniczyła w nich Mat­ka Boża, Pośredniczka łask od Boga. W ten sposób świat oplotły sanktuaria maryjne, do których ciągnęły i ciągną tłumy pielgrzymów bądź po­jedyncze osoby – żeby prosić, żeby dziękować, żeby przy­pominać się, żeby zachować więź z Nią i z Bogiem. Nie ma kontynentu, gdzie nie było­by sanktuarium maryjne­go – miejsca szczególnie pa­miętającego o Maryi, o Bogu, o człowieku.

Z radością więc przekazuje­my numer „Misjonarza”, który niemal w całości jest poświę­cony sanktuariom maryjnym w świecie, oczywiście tyl­ko kilku wybranym. Cieszy, że w czasie podróży przez Pol­skę w maju wciąż można zo­baczyć grupki osób zbierają­cych się na modlitwę do Mat­ki Bożej nie tylko w wielkich i znanych sanktuariach, ale także przy przydrożnych ka­pliczkach. Te osoby są jak bukiety kwiatów przy figur­ce Maryi i na pewno budzą radość u tej najpiękniejszej z kobiet.

W rozmowach z Maryją nie zapominajmy o misjach i mi­sjonarzach, którym Ona pa­tronuje.

Lidia Popielewicz

 

 

 

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 610 78 70 w. 15
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Henryk Kałuża SVD, Oto ci, którzy swoje szaty opłukali we krwi Baranka
  • Marek Ostrycharz SVD, Dziękować Bogu