Share

Drodzy Czytelnicy!

Starość jest czcigodna nie przez długowieczność i liczbą lat się jej nie mierzy: sędziwością u ludzi jest mądrość, a miarą starości – życie nieskalane (Mdr 4,8-9). Te słowa czytamy w dniu św. Stanisława Kostki, młodego jezuity ogłoszonego patronem Polski i młodzieży. Zmarł bardzo młodo. Wcześnie osiągnąwszy doskonałość, przeżył czasów wiele. Dusza jego podobała się Bogu, dlatego pośpiesznie wyszedł spośród nieprawości (Mdr 4,13-14).
Pierwsze dni listopada zatrzymują nas i skłaniają do zamyślenia nad życiem i śmiercią. Nie jest to łatwe, wymaga czasu, stanięcia w prawdzie, ale też z wielką nadzieją popatrzenia w przyszłość.
Nikt zaś z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana. Po to bowiem Chrystus umarł i powrócił do życia, by zapanować tak nad umarłymi, jak nad żywymi (Rz 14,7-9). Przy Bogu, miłującym każdego człowieka, który przenika i zna każdego tak, że nie tajna Mu jego istota (por. Ps 139,1.15), taka refleksja może przynieść tylko dobre owoce.
Ze względu na ten szczególny listopadowy klimat przypominamy w tym numerze „Misjonarza” osobę o. Mariana Żelazka SVD, sługę Bożego, który – choć już niewidoczny dla naszych oczu – wciąż jest wśród nas, a szczególnie wśród tych, których pokochał, tzn. chorych na trąd. Jest w pamięci współbraci werbistów i osób, którym pomagał na różne sposoby, czasami poprzez prostą rozmowę, uśmiech i życzliwość. Jest w modlitwie tych, którzy proszą o Bożą pomoc za jego wstawiennictwem. Jest z nami, bo wierzymy „w świętych obcowanie”, a takim człowiekiem, świętym, był ten misjonarz werbista, nazwany „ojcem trędowatych”. Jego proces beatyfikacyjny jest w toku, o czym można się dowiedzieć z rozmowy z jego głównym postulatorem z Indii (s. 6).
W tym numerze „Misjonarza” zamieszczamy też artykuły misjonarzy, którzy dzielą się swoim wieloletnim doświadczeniem misyjnym (s. 3 i s. 18), a także tych, którzy stawiają pierwsze kroki w odległym kraju (s. 28). Każde spojrzenie wstecz – niezwykle bogate: z innej perspektywy, z innego kraju i innej kultury, nakreślone przez pryzmat innej osobowości. Gorąco polecam. Proszę też nie pominąć tzw. stałych działów „Misjonarza”, bo do tego skarbca pisma też warto zajrzeć.
Pamiętajmy w modlitwie w tym miesiącu o zmarłych misjonarzach i misjonarkach, jak również o naszych bliskich zmarłych.

Lidia Popielewicz

 

 

 

 

 

 

 

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 280 99 65
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Andrzej Danilewicz SVD, Przyjdę i uzdrowię
  • Władysław Madziar SVD, Czas trudnych lekcji
  • Zdzisław Grad SVD, Duchowy przystanek na malgaskiej Syberii