Share

Drodzy Czytelnicy!

Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał – te słowa psalmisty (Ps 37,5) przychodzą na myśl u progu kolejnego roku kalendarzowego, w sytuacji kiedy w świecie wciąż jeszcze lęk, niepewność i zagubienie z powodu pandemii. Służby medyczne i sanitarne pracują na najwyższych obrotach, zakłady pracy starają się wywiązać ze swoich zobowiązań wobec klientów, jak i wobec zatrudnionych pracowników, rodziny dokładają starań, aby w miarę normalnie funkcjonować... Wierzący w Chrystusa wciąż zadają sobie pytanie, na ile dobrze wykorzystuję ten czas, kiedy mam pozostać w izolacji, a jednocześnie nie zaniedbać potrzeb bliźniego – w rodzinie, we wspólnocie, w sąsiedztwie, wśród ubogich... Czasami nie można wiele zrobić ze względu na obostrzenia sanitarne, jednak można dać znać o swojej pamięci poprzez rozmowę telefoniczną, dobre słowo, zrobienie zakupów... Także poprzez posługę sakramentalną, jakże ważną dla chorych czy samotnych, oczywiście tam, gdzie to możliwe.
W krajach misyjnych potrzeb i możliwości odpowiadania na nie jest dużo więcej. Przekonamy się o tym, czytając kolejne artykuły nadesłane do redakcji „Misjonarza” ze wszystkich stron świata. To, ile trudu wkładają misjonarze w niesienie pomocy potrzebującym, może naprawdę zadziwić, a nawet zawstydzić. Skoro jednak nie możemy zrobić wiele, to przynajmniej po przeczytaniu każdego artykułu obejmijmy modlitwą każdego misjonarza i ludzi, wśród których posługuje. Jeśli to możliwe, wesprzyjmy ofiarą. W ten sposób będziemy mieli malutki udział w misji Kościoła w świecie.

Niesamowite są losy uchodźców z Sudanu Południowego, o których wspominaliśmy już kilkakrotnie na łamach „Misjonarza”. Również w tym numerze zamieszczamy doniesienia z jednego z największych obozów dla uchodźców – w Bidibidi w Ugandzie (ss.18-21). Gdyby porozmawiać z każdym, kto tam dotarł po przebyciu długiej drogi ucieczki, można byłoby usłyszeć niezwykłe historie o cierpieniu, ale też o sile człowieka i o działaniu Boga. Być może skłoniłoby to nas, aby odnieść wszystko do naszej codzienności i zadać sobie pytanie: Czy jestem wdzięczny Bogu za to, co mam?

I jeszcze jedno pytanie. Kiedy życie w tej codzienności, którą przeżywamy – w kraju misyjnym czy ojczystym, w trudach czy szarości dnia – może być piękne i mieć głęboki sens? Jeśli w centrum jest Chrystus, którego kocham – powiedział kard. Luis Antonio Tagle, prefekt Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów. Słowa te skierował w homilii do misjonarzy werbistów, ale czy one nie dotyczą także nas, Drodzy Czytelnicy?

Lidia Popielewicz

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 280 99 65
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Michał Tomaszewski SVD, Ojcowie wiary
  • Sylwester Wydra SVD, DRK, Meksyk, a potem Kuba