Share

Drodzy Czytelnicy!

Wkraczamy w nowy rok kalendarzowy. Boży rok, bo do Pana należy ziemia i to, co ją napełnia, świat i jego mieszkańcy (Ps 24,1). Przed nami czas, którym obdarowuje nas, ziemian, Bóg. Od każdego z nas zależy, jak ten dar wykorzystamy. Czy przybliżymy królestwo Boże na ziemi, czy je oddalimy? Oczywiście, nie na wszystko mamy wpływ, jedynie na to, co jest w granicach naszego „małego świata”. Jednak to już jest bardzo dużo, bo jeśli środowisko w rodzinie, w pracy i w zakonie składa się na nasz „mały świat”, to mnożąc takie „małe światy”, tworzy się ten wielki, globalny, również poprzez internet. Dobrze byłoby, aby wszędzie – zarówno w świecie realnym, jak i wirtualnym – mieszkańcy Ziemi, czyli dzieci Boga, kierowali się miłością. Sprawa oczywista, a jakże trudna w realizacji.

Ale czy na pewno? Spójrzmy na artykuły zamieszczone w tym numerze „Misjonarza”. Okazuje się – jak zwykle – że prostota i pokora to dobre „nośniki”, które można wykorzystać w budowaniu lepszego świata. Brzmi jak utopia? A jednak zwykła modlitwa może przynieść niezwykłe owoce, o czym pisze o. Józef Mazur SVD, poruszając temat świętości i przypominając osobę św. Arnolda Janssena, założyciela Zgromadzenia Słowa Bożego, którego  wspomnienie przypada 15 stycznia. Innym „nośnikiem” w budowaniu piękniejszego świata jest cierpliwość. Ile czasu i trudu trzeba było, aby zobaczyć kolorowe witraże w niewielkim kościele w chińskiej miejscowości Taikia, gdzie żył i pracował jako misjonarz człowiek z Tyrolu wzięty, św. Józef Freinademetz (wspomnienie 29 stycznia). Z kolei o tym, jak wspaniale można wykorzystać internet, przeczytamy w artykule o. Jakuba Błaszczyszyna SVD z Rosji. Na następnych stronach – wspomnienie o wyjeździe na misje do Ameryki Południowej pióra o. Piotra Nawrota SVD, zafascynowanego muzyką, który pewnego dnia z walizką w ręce i talentem muzycznym ruszył za ocean. Arcyciekawa jest rozmowa przeprowadzona z wieloletnim misjonarzem w Japonii, który kraj ten wciąż poznaje, choć zna go już „od podszewki”. I zamykamy cykl o historii werbistowskich misji w Nowej Gwinei, który pokazał nam, jak dużo dobra przyniosła praca werbistów w tamtym zakątku globu.

Budowanie lepszego świata według konstytucji królestwa Bożego, czyli kierując się miłością do Boga i człowieka – oto zasada na czynienie losu człowieczego bardziej ludzkim. Pozostaje ona niezmienna do dziś. W dobie migracji obecność misjonarzy w różnych miejscach naszej planety pomaga różnym ludziom pozostać w ich kraju urodzenia – dzięki temu, że są otoczeni troską zarówno duchową, jak i materialną. Wspierajmy zatem misjonarzy modlitwą i ofiarą.

Lidia Popielewicz

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 280 99 65
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Władysław Madziar SVD, Nieprzewidywalna kraina
  • Mariusz Mielczarek SVD, Spotkanie w stylu Tinku