Share

Drodzy Czytelnicy!

Okazuje się, że listopad jest bogaty w różne uroczystości, święta i wspomnienia. To miesiąc, który przypomina nam o przemijaniu i który kończy rok liturgiczny w Kościele katolickim, a także przywołuje pamięć o świętych i zmarłych. A papież Franciszek wyznaczył w tym miesiącu szczególny dzień, Światowy Dzień Ubogich, przypadający w tym roku 17 listopada. Można się zastanawiać, dlaczego to wszystko w listopadzie? Próbując odpowiedzieć na to pytanie, uświadamiamy sobie, że w przemijaniu, końcu i początku roku liturgicznego, w pamięci o świętych i zmarłych, a także szczególnym dniu pamięci o ubogich można dostrzec... życie. Wszak śmierć to nie unicestwienie człowieka, lecz początek innego życia; wszak świętość to życie, którego przeżywanie decyduje już teraz o wieczności; wszak ubodzy to szansa dla każdego na świętość i „pełnię życia”. A kim są ubodzy? „Biedni potrzebują naszych rąk, aby mogli się podnieść, naszych serc, aby czuć na nowo ciepło uczuć, naszej obecności, aby przezwyciężyć samotność. Potrzebują po prostu miłości. Czasami wystarczy niewiele, aby przywrócić nadzieję: wystarczy zatrzymać się, uśmiechnąć, posłuchać. Przynajmniej na ten jeden dzień zostawmy na boku statystyki. Biedni to nie są numery, dzięki którym możemy pochwalić się działaniami i projektami. Biedni to osoby, którym należy wyjść na spotkanie. To samotni młodzi i starsi ludzie, których trzeba zaprosić do domu, aby podzielić się posiłkiem. To kobiety, mężczyźni i dzieci, którzy czekają na przyjacielskie słowo. Biedni zbawiają nas, ponieważ pozwalają nam spotkać oblicze Chrystusa” (papież Franciszek, orędzie na III Światowy Dzień Ubogich, nr 8-9).

W takim duchu – w Duchu Świętym, misjonarze werbiści i świeccy z Werbistowskiego Wolontariatu APOLLOS idą w świat, na inne kontynenty – do ubogich, wśród których żyją i pracują. Służą, ale i sami „spotykają oblicze Chrystusa”; obdarowują, ale i sami są obdarowywani; pozwalają się ubogacić, o ile sami uznają się za ubogich... O tym wszystkim można się przekonać, czytając artykuły zamieszczone w tym numerze „Misjonarza”. Każdy z misjonarzy czy misjonarek otrzymał bogactwo – w argentyńskiej prowincji Misiones, w kolumbijskiej dżungli, w wysokich Andach na boliwijskim Altiplano, a także w afrykańskiej Ghanie i na filipińskiej wyspie Mindoro. Panu Bogu zostawmy to, do której grupy – ubogich czy bogaczy – zaliczyć można każdego człowieka...

Życzymy inspirującej do ubogacającego życia lektury „Misjonarza”.

Lidia Popielewicz

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 610 78 70 w. 15
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Zdzisław Grad SVD, Na Czerwonej Wyspie serca rozpalone "do czerwoności"
  • Rozalia Paliczka SSpS, Papież Franciszek w Mozambiku
  • Krzysztof Walendowski SVD, Łzy Wenezueli