Wrzesień 2021
Nr 9/469
Drodzy Czytelnicy!
Chociaż lato kalendarzowe kończy się 23 września, to już z początkiem tego miesiąca wiele osób powraca z urlopów i podejmuje obowiązki – w szkole, w pracy, w domu. Zwykła codzienność to zdecydowana większość naszych dni w roku. Czy jest szara? To zależy, jak podchodzimy do wyzwań codzienności, jakie mamy motywacje przy podejmowaniu decyzji i działań, na czym budujemy nasze zaangażowanie, w czym pokładamy nadzieję. Jestem przekonana, że jeżeli pozwolimy Panu Bogu malować piękny obraz naszego życia, będzie on bogaty w kolory, zdarzenia, ciekawych ludzi… Trzeba tylko (i aż!) Jemu ufać i Jemu powierzać każdą chwilę życia, co nie znaczy oczywiście, że ominą nas różne burze. Może jednak to one stanowią o bogactwie życia?
Bogaci w różne przeżycia są z całą pewnością misjonarze udający się na misje. Ich przygoda życia nie byłaby tak barwna, gdyby nie otwarcie na Pana Boga, usłyszenie głosu Jego wołania, podjęcie z odwagą ryzyka udania się w świat na misje i cały czas utrzymywanie z Nim ścisłego kontaktu, m.in. na modlitwie. Dzięki ścisłej współpracy misjonarzy z Panem Bogiem, dzięki ich ofiarności i odczytywaniu znaków czasu w Duchu Świętym, wiele krajów misyjnych ma już swoją dłuższą lub krótszą historię misji, pisaną ręką Boga i ręką człowieka. W tej historii można niekiedy przywołać misjonarzy z imienia i nazwiska, ale też bywa i tak, że wielu z nich pozostaje bezimiennych. Podobnie jak bezimienni pozostają ludzie, do których zostali posłani, czy osoby wspierające ich modlitwą lub ofiarami materialnymi. Co jest w tym wszystkim najważniejsze? Miłość Boga – Jego troska o każdego człowieka: tego posłanego i tego, do którego został posłany. I o tym jest w każdym artykule zamieszczonym w tym numerze „Misjonarza” – bez względu na kraj, na talenty misjonarza, na rodzaj pracy przez niego wykonywanej.
„W sercu Kościoła będę miłością” – stwierdziła kiedyś św. Teresa od Dzieciątka Jezus, patronka misji i misjonarzy. Oby każdemu zależało na życiu Miłością, świadczeniu o Miłości i zabieganiu o Miłość. Wszak są trzy cnoty: wiara, nadzieja i miłość, a z nich największa jest miłość (por. 1 Kor 13,13). I oczywiście, w szkole Bożej miłości wciąż jesteśmy w zerówce, jednak warto trwać w tej szkole aż do końca, bo tylko wtedy dojdziemy do celu (zob. Mt 24,13).
Lidia Popielewicz
Redaktor naczelna
spis treści
Z życia misjonarza wzięte
Edward Sito SVD / ANGOLA
Pierwsza Msza św. na wzgórzu Bliżej Nieba
Zdzisław Grad SVD / MADAGASKAR
Ze św. Józefem na Wschodzie
Jakub Błaszczyszyn SVD / ROSJA
Papieskie intencje modlitewne
W świetle słowa
Milczenie szansą
Andrzej Danilewicz SVD
Muzyka i ewangelizacja
Kościół i kultura w boliwijskiej dżungli
Mario Terceros Herrera
z życia SVD i SSPS
Dzieci ze Śniadowa dla dzieci w El Alto
Studnia św. Juana Diego
Dary dla Togo wyjechały z Pieniężna
Werbista nowym biskupem w PNG
Kościół w świecie
PDM w czasie pandemii
Polscy okuliści w Tanzanii
werbiści mają…
... bazylikę w Buenos Aires
Dariusz Pielak SVD
werbistowscy świadkowie wiary
O. Sławomir Rzepka SVD
Janusz Brzozowski SVD
Remonty i renowacje w kościele w Buenos Aires
Krzysztof Domański SVD / ARGENTYNA
W górach Kaukazu
Dariusz Pielak SVD / ROSJA
Misje werbistów w PNG – 125 lat
Rozwój misji w latach międzywojennych
Józef Maciołek SVD / PAPUA-NOWA GWINEA
Aż na krańce świata
Początki misjologii katolickiej
Andrzej Miotk SVD
świat misyjny
Filipiny
świat misyjny
500 lat chrześcijaństwa na Filipinach
Janusz Prud SVD / FILIPINY
Poczta misyjna
Nie zapominajcie o naszej misji
Marcin Domański SVD / BOLIWIA
Trzy lata na Flores
Józef Trzebuniak SVD / INDONEZJA

