Styczeń 2021
Nr 1/462
Drodzy Czytelnicy!
Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu: On sam będzie działał – te słowa psalmisty (Ps 37,5) przychodzą na myśl u progu kolejnego roku kalendarzowego, w sytuacji kiedy w świecie wciąż jeszcze lęk, niepewność i zagubienie z powodu pandemii. Służby medyczne i sanitarne pracują na najwyższych obrotach, zakłady pracy starają się wywiązać ze swoich zobowiązań wobec klientów, jak i wobec zatrudnionych pracowników, rodziny dokładają starań, aby w miarę normalnie funkcjonować… Wierzący w Chrystusa wciąż zadają sobie pytanie, na ile dobrze wykorzystuję ten czas, kiedy mam pozostać w izolacji, a jednocześnie nie zaniedbać potrzeb bliźniego – w rodzinie, we wspólnocie, w sąsiedztwie, wśród ubogich… Czasami nie można wiele zrobić ze względu na obostrzenia sanitarne, jednak można dać znać o swojej pamięci poprzez rozmowę telefoniczną, dobre słowo, zrobienie zakupów… Także poprzez posługę sakramentalną, jakże ważną dla chorych czy samotnych, oczywiście tam, gdzie to możliwe.
W krajach misyjnych potrzeb i możliwości odpowiadania na nie jest dużo więcej. Przekonamy się o tym, czytając kolejne artykuły nadesłane do redakcji „Misjonarza” ze wszystkich stron świata. To, ile trudu wkładają misjonarze w niesienie pomocy potrzebującym, może naprawdę zadziwić, a nawet zawstydzić. Skoro jednak nie możemy zrobić wiele, to przynajmniej po przeczytaniu każdego artykułu obejmijmy modlitwą każdego misjonarza i ludzi, wśród których posługuje. Jeśli to możliwe, wesprzyjmy ofiarą. W ten sposób będziemy mieli malutki udział w misji Kościoła w świecie.
Niesamowite są losy uchodźców z Sudanu Południowego, o których wspominaliśmy już kilkakrotnie na łamach „Misjonarza”. Również w tym numerze zamieszczamy doniesienia z jednego z największych obozów dla uchodźców – w Bidibidi w Ugandzie (ss.18-21). Gdyby porozmawiać z każdym, kto tam dotarł po przebyciu długiej drogi ucieczki, można byłoby usłyszeć niezwykłe historie o cierpieniu, ale też o sile człowieka i o działaniu Boga. Być może skłoniłoby to nas, aby odnieść wszystko do naszej codzienności i zadać sobie pytanie: Czy jestem wdzięczny Bogu za to, co mam?
I jeszcze jedno pytanie. Kiedy życie w tej codzienności, którą przeżywamy – w kraju misyjnym czy ojczystym, w trudach czy szarości dnia – może być piękne i mieć głęboki sens? Jeśli w centrum jest Chrystus, którego kocham – powiedział kard. Luis Antonio Tagle, prefekt Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów. Słowa te skierował w homilii do misjonarzy werbistów, ale czy one nie dotyczą także nas, Drodzy Czytelnicy?
Lidia Popielewicz
Redaktor naczelna
spis treści
Dlaczego? Bo kocham Boga i bliźnich
kard. Luis Antonio Tagle
Ufność Panu ośmiela, by iść dalej
Jerzy Kuźma SVD / PAPUA-NOWA GWINEA
Na misji w El Alto
Marcin Domański SVD / BOLIWIA
Papieskie intencje modlitewne
W świetle słowa
Trzej Królowie
Andrzej Danilewicz SVD
Formacja i kwarantanna
Maciej Suszczyński SVD / BRAZYLIA
z życia SVD i SSPS
Ratujemy życie
Poświęcenie obrazów
Dni misyjne w Collegio del Verbo Divino
Kościół w świecie
JRS pomaga mimo pandemii
Biblia w języku pazande
werbiści mają…
... modlitwę patronacką
Dariusz Pielak SVD
werbistowscy świadkowie wiary
Br. Benedykt, Grzegorz Bona SVD
Janusz Brzozowski SVD
Młodzi uchodźcy w Bidibidi
Wojciech Pawłowski SVD / UGANDA
Do takich należy królestwo Boże
Francesca Ratajczak SSpS / UGANDA
Alaska! Przygoda życia – życie z przygodą
Nic nie przychodzi bez ofiary
Stanisław Róż SVD / ALASKA
Aż na krańce świata
Upadek misji w dobie Oświecenia
Andrzej Miotk SVD
świat misyjny
Jamajka
świat misyjny
Dziwne te święta na Jamajce...
Bernard Latus SVD / JAMAJKA
Poczta misyjna
Blachy na misyjne dachy
Wojciech Minta SVD / TOGO
Studnie dla Togo
Marian Schwark SVD / TOGO
Wspomnienie
O. Czesław Tepper SVD (1950-2020)
Alfons Labudda SVD

