Październik 2020
Nr 10/459
Drodzy Czytelnicy!
W czasie, gdy pandemia Covid-19 zbiera śmiertelne żniwo w świecie a zło zdaje się wszechobecne, obok, skromnie i niepostrzeżenie, istnieje dobro, rozjaśniające mroki, w których pogrąża się świat i życie człowieka. Wszak chwasty i rośliny przynoszące dobre owoce mają rosnąć obok siebie, o czym nam, wierzącym w Chrystusa, powiedział nasz Mistrz i Mędrzec nad mędrcami – Jezus (zob. Mt 13,29-30). On też ostrzegał, że nie należy wyrywać chwastu, ponieważ jego korzenie mogą być tak splątane z inną rośliną, że mogłoby to doprowadzić do jej zniszczenia.
To, czy codzienność człowieka – w każdym zakątku ziemi – rozbłyska światłem, czy pozostaje w ciemności, zależy od… człowieka – od tego, czy korzystając z daru wolnej woli wybiera dobro czy zło, zwraca się ku Bogu i drugiemu człowiekowi czy odwraca się plecami i idzie w przeciwnym kierunku.
Z pewnością misjonarze i misjonarki obrali kierunek na służbę drugiemu człowiekowi, bo o to poprosił ich sam Jezus. Nie odmówili Mu i konsekwentnie, niektórzy od wielu lat, pozostają w Jego służbie. Istnieje nieskończone bogactwo związane z tym, w jaki sposób można pomóc drugiemu człowiekowi. Niektórych uczynił Pan Bóg „biegłymi” w Biblii, a oni ukochali tę Księgę i dzielą się z innymi wiedzą o niej, np. na uniwersytetach, sympozjach i kursach. Innych zaprowadził do pozostających na marginesie Indian – czy to w Paragwaju, czy to w Kolumbii, a oni pokochali ten lud i walczą razem z nimi o ich prawa, o godne życie, o przetrwanie. Jeszcze innych doprowadził do wiernych w młodych Kościołach afrykańskich, garstki katolików na Łotwie czy tych żyjących w niezwykle surowych warunkach klimatu Alaski. Wszyscy ci misjonarze – a to tylko wybrane przykłady – służą pomocą człowiekowi, każdy na swój-Boży sposób, by przyczynić się do pomnażania dobra w świecie, a ten staje się jaśniejszy.
Czyż nie jest fascynujące żyć dla drugiego człowieka, czynić dobro, być narzędziem w ręku Boga? O ile piękniejsza byłaby nasza codzienność, gdybyśmy częściej świadomie podejmowali dobro, aby życie – nasze i innych – miało inny smak i sens. Tu, w Polsce i wszędzie, gdzie żyje człowiek.
Pan Bóg zdaje się codziennie pytać każdego z nas: Kogo mam posłać? Czy jestem gotowy odpowiedzieć: Oto ja, poślij mnie!? A o tym z troską pisze papież Franciszek w orędziu na tegoroczny Światowy Dzień Misyjny.
Lidia Popielewicz
Redaktor naczelna
spis treści
25 lat z Biblią
Wojciech Szypuła SVD / KENIA
Pół wieku wspólnej drogi
Henryk Gąska SVD / PARAGWAJ
Papieskie intencje modlitewne
W świetle słowa
My, trędowaci
Andrzej Danilewicz SVD
Oto ja, poślij mnie! (Iz 6,8)
Orędzie na Światowy Dzień Misyjny 2020 r. (fragmenty)
z życia SVD i SSPS
Akcja św. Krzysztofa
Postulator z Indii w Polsce
Wystawa w Ocyplu
50-lecie kapłaństwa
Kościół w świecie
Respiratory od Papieża
Statek z pomocą chorym
Wzrost liczby głodujących
werbiści mają…
... medalik
Dariusz Pielak SVD
werbistowscy świadkowie wiary
O. Wincenty Podbiel SVD
Janusz Brzozowski SVD
Różaniec
Edward Sito SVD / ANGOLA
Misja jak arka Noego
Michał Radomski SVD / KOLUMBIA
Alaska! Przygoda życia – życie z przygodą
Pocztówka dla turystów i surowe reguły przetrwania
Stanisław Róż SVD / ALASKA
Aż na krańce świata
Misje w Wietnamie
Andrzej Miotk SVD
świat misyjny
Łotwa
świat misyjny
Praca duszpasterska i remonty
Tomasz Dudziuk SVD / ŁOTWA
Wspomnienie
Ks. Ignacy Koszałka (1959-2020)
Alfons Labudda SVD
S. Maksymiliana, Renata Elżbieta Rusin SSpS (1964-2020)
Dolores Zok SSpS

