Listopad 2023
Nr 11/493
Drodzy Czytelnicy!
Życie to największy z darów dany człowiekowi od Boga, który stworzył go jako wyjątkową istotę ludzką – na swój obraz i podobieństwo (por. Rdz 1,26), niewiele mniejszą od istot niebieskich i obdarzoną władzą nad dziełami rąk Jego (por. Ps 8,6-7). Czy wobec tego człowiek, obdarzony tak wielką godnością, nie powinien chwalić swego Stwórcy i służyć Mu tak, aby być Jego chlubą? Każdy dzień jest pełen łaskawości Pana, jeżeli tylko uważnie na niego popatrzymy. Nawet jeżeli jest trudny. Wówczas spontanicznie rodzą się wdzięczność i chęć odwdzięczenia się dobremu Bogu, pragnienie bycia w Jego sprawach. I wszystko nabiera sensu.
Jednak w życie wpisana jest śmierć. Tak się stało po grzechu pierworodnym. Dobrze, jeśli śmierć zjawia się, bo „taka jest kolej rzeczy” – kiedy po latach zmagań człowiek osiąga „swój wiek”. Natomiast nie rozumiemy, jeśli ktoś odchodzi przedwcześnie. Smutek, ból, niekiedy bunt i pytania towarzyszą wtedy wielu osobom. Jedyną nadzieją i źródłem pokoju może stać się świadomość, że zmarła osoba spotkała się z Jezusem miłosiernym i znalazła ukojenie w Jego ramionach.
I o tym jest listopadowy numer „Misjonarza”. Przypominamy tragicznie zmarłą misjonarkę s. Veronikę Terézię Rackovą, Słowaczkę ze zgromadzenia Służebnic Ducha Świętego, która niosła pomoc potrzebującym kobietom w Sudanie Południowym. Przywołujemy osobę misjonarza werbisty, abp. Wilhelma Kurtza, który całe swoje kapłańskie życie poświęcił misjom na Papui-Nowej Gwinei. Pokazujemy sposób świętowania pierwszych dni listopada w Meksyku, gdzie w tych dniach pamięta się o bliskich, którzy odeszli, ale czyni się to inaczej niż w Polsce. Publikujemy również refleksję poświęconą pożegnaniom-rozstaniom – z miejscami i ludźmi, wśród których przyszło żyć tylko przez jakiś czas, by potem pójść dalej, do innych miejsc i innych ludzi.
Dni człowieka są jak trawa, kwitnie jak kwiat na polu; ledwie muśnie go wiatr, a już go nie ma, i miejsce, gdzie był, już go nie poznaje (Ps 103,15-16). Mając te słowa w pamięci, jak również: Naucz nas liczyć dni nasze,[Panie], abyśmy osiągnęli mądrość serca (Ps 90,12), starajmy się ze wszystkich sił dążyć do dobra i czynić dobro w naszym życiu. Mimo naszych słabości i upadków, powracać myślą do pragnienia Boga, aby być blisko człowieka, zwłaszcza tego potrzebującego, którym jestem również ja. On – JESTEM, KTÓRY JESTEM (Wj 3,14) nigdy nie opuszcza nikogo w swojej niepojętej miłości.
Nie zapominajmy w tym miesiącu w modlitwie o misjonarzach i naszych bliskich, którzy żyją już w innej krainie życia.
Lidia Popielewicz
Redaktor Naczelna
spis treści
Śmierć jest wpisana w naszą posługę
Rozmowa z o. Andrzejem Dzidą SVD misjonarzem w obozie dla uchodźców z Sudanu Płd.
Pogrzeb Arcybiskupa
Józef Maciołek SVD / PAPUA-NOWA GWINEA
Wierzę w świętych obcowanie
Albert Kurczab SVD / MEKSYK
Papieskie intencje modlitewne
W świetle słowa
Zbawienne zdumienie
Andrzej Danilewicz SVD
z życia SVD i SSPS
Cztery kraje, jedna misja
Pionier rytu zairskiego
Werbiści w Czadzie
Jesienne Spotkania Przyjaciół Misji
Poświęcenie obrazów
Podsumowanie "Wakacji z misjami"
Kościół w świecie
Nienaruszalna wolność religijna
werbiści mają…
...dom w Chludowie (cz. II)
Dariusz Pielak SVD
werbistowscy świadkowie wiary
O. Antoni Bulla SVD
Janusz Brzozowski SVD
Pożegnania
Władysław Madziar SVD / RZYM
misja w cieniu wojny
Nie jesteśmy dla nich braćmi!
Krzysztof Kołodyński SVD
misja i ewangelizacja
Muzycy z misji – do Rzymu i Polski
Piotr Nawrot SVD / BOLIWIA
Cokolwiek uczyniliście...
Maciej Baron SVD
świat misyjny
Togo
świat misyjny
Trumny w różnych kształtach
Marian Schwark SVD / TOGO
Poczta misyjna
Wspomnienia wciąż żywe
Stanisław Róż SVD / ALASKA

