d Home E Archiwum E Lipiec-Sierpień 2014

Lipiec-Sierpień 2014

Nr 7-8/391

Drodzy Czytelnicy!

To kolejny numer „Misjonarza”, który potocznie określa się jako „wakacyjny”. Nie ze względu na to, co zawiera, ponieważ donosi m.in. o ważnym jubileuszu 100-lecia istnienia klasztoru Ducha Świętego w Steylu, o kolejnej edycji festiwalu i pięknej muzyce Indian z Południowej Ameryki, o pracy misjonarzy, o podróżach. A zatem określenie „wakacyjny” bierze się jedynie stąd, że numer ten ukazuje się w czasie, kiedy niektórzy mają wakacje czy urlopy, a niektórzy o kanikule mogą jedynie pomarzyć.

I tak, wiadomo, studenci, młodzież szkolna i dzieci cieszą się czasem wolnym od szkoły, rozjeżdżają się po całej Polsce, a może nawet i świecie, i korzystają „z wolności”. Bardzo różnie spędzają ten czas – z rodziną lub rówieśnikami, zwiedzają bądź wczasują stacjonarnie, odpoczywają lub poznają nowe dziedziny. Uaktywniają się na wędrowaniu, spływach kajakowych, żeglowaniu, ale też udzielają się na rzecz drugiego człowieka w wolontariacie. Wszystkie formy są dobre, o ile rzeczywiście mądrze wykorzystuje się ten czas letnich miesięcy.

Jest też duża grupa osób, która pracuje. Jeżeli ktoś lubi swoją pracę, to się nią cieszy i tym, że może komuś służyć pomocą. Wie, że urlop może spędzić w innym czasie, a pozytywną stroną tego jest to, że poza sezonem wszędzie jest mniej turystów. Ze spokojem więc przyjmuje każdy dzień jako dar. Jeżeli natomiast ktoś męczy się w pracy, wówczas nie może pogodzić się z myślą, że inni odpoczywają. Marzy więc o urlopie, co zrozumiałe, i z niecierpliwością wyczekuje zamknięcia drzwi pracy za sobą, przynajmniej na jakiś czas.

Jednak każdy dzień, czy to w pracy, czy to na wakacjach, jest darem. Czy przyniesie on małe czy większe radości, zależy niekoniecznie od tego, czy się pracuje, czy spędza czas na odpoczynku. Ważne, czy przeżywa się czas z Panem Bogiem, z poczuciem, że tu i teraz jestem na właściwym miejscu we właściwym czasie. Praca i odpoczynek są wpisane w każdy rok życia – jedno i drugie może być źródłem radości, dużo zależy tu od nas samych.

Życzę więc każdemu trwania w Miłości niezależnie od tego, czy jest na urlopie, czy w pracy. Myślę, że każdy święty powiedziałby nam, że samo podążanie za Jezusem jest źródłem radości. Jest wtedy szansa, że będziemy słyszeć Jego głos, co więcej – dzięki modlitwie –będziemy Mu posłuszni. A wtedy, nieoczekiwanie, czeka nas uczta. Tak, uczta, już bowiem prorok Izajasz napisał: Słuchajcie Mnie, a jeść będziecie przysmaki (55,2). Każdy dzień może być ucztą! Czyż nie jest to cudowne?

Lidia Popielewicz

Redaktor naczelna

i

spis treści

^

Klasztor Ducha Świętego w Steylu - macierzysty dom Służebnic Ducha Świętego od Wieczystej Adoracji

^

Dwa światy

Ewa Rudzka SSpS  /  MEKSYK

^

Indianie Guarani znowu śpiewają

Tomasz Szyszka SVD

^

Papieskie intencje misyjne

w świetle słowa

^

...Bóg w dom

Jan Stefanów SVD

^

Zipaquirá - kolumbijska Wieliczka

Michał Radomski SVD  /  KOLUMBIA

z życia SVD i SSPS

^

Floribeth Díaz w Polsce

Spotkanie Rodziny Arnoldowej

Zmarł o. Józef Pieczykolan SVD

Kościół w świecie

^

Ośrodek dla chrześcijańskich migrantów

Katolicki szpital zbombardowany

Polska opiekunka trędowatych w Indiach u Ojca Świętego

^

Pod świętą górą Ararat

Tadeáš Chorzempa  /  ZAOLZIE

^

Z Papui Nowej Gwinei

Wojciech Niścigorski SVD  /  PAPUA-NOWA GWINEA

^

Naprawianie świata

Barbara Zięba

werbistowscy świadkowie wiary

^

O. Stanisław Turbański SVD

Janusz Brzozowski SVD

Na rozdrożach świata

^

Destruktywna siła hazardu

Konrad Keler SVD

świat misyjny

^

Ghana

świat misyjny

^

Logika wiatru

Władysław Madziar SVD  /  GHANA

Poczta misyjna

^

Nie starcza pościeli, poduszek i ręczników

Marcelina Gruszka SSpS  /  GHANA

^

Nasycić swój głód, czyli „Apetyt na Jezusa”

Krzysztof Kołodyński SVD

^

XX Werbistowska Akcja Pomocy Kierowców na rzecz Misyjnych Środków Transportu - Pieniężno 2014