Wybrane artykuły

Dom z dala od domu

Członkowie Grupy Czarnego Nazareńczyka (fot. archiwum autorki)

Tekst z numeru 12/2025

Pod koniec 2023 r. pierwsze siostry misyjne Służebnice Ducha Świętego przyjechały do Hongkongu, by rozpocząć tu misję Zgromadzenia. Siostry Vera i Weronika posługują w parafii św. Józefa, pracując głównie z migrantami z Filipin, ale też z lokalną ludnością. S. Ruth posługuje migrantom z Indonezji i jest odpowiedzialna za diecezjalne schronisko dla migrantek z Indonezji.

 

Parafia św. Józefa w Hongkongu przy Garden Road 37 w centrum, to „dom z dala od domu” dla tysięcy migrantów, zwłaszcza Filipińczyków. Ci, którzy mają dzień wolny w tygodniu, przychodzą tu na Mszę św. w południe. Większość tłumnie gromadzi się tu w soboty i niedziele, by uczestniczyć w Eucharystii i spotkaniach wspólnoty oraz nacieszyć się sobą nawzajem, dzielić się doświadczeniami minionego tygodnia i świętować.

Oprzeć się na Panu Bogu

Większość naszych parafian ma swoje rodziny na Filipinach. Sytuacja ekonomiczna Filipin nie pozwala im na zarobienie tam pieniędzy, które umożliwiłyby naukę dzieciom i zapewniły godną starość rodzicom, stąd zdecydowali się na pracę za granicą. Wielu pracuje tu od 10, 20, 30 lat i dłużej; niektórzy cały czas w tej samej rodzinie, stając się niemal członkiem rodziny, u której pracują. Czasem zdarza się, że pracodawca nagle przerywa kontrakt – wówczas przychodzą do parafii, opowiadają swe historie, proszą o pomoc w znalezieniu noclegu i nowego pracodawcy.

Z gośćmi po Mszy św. z okazji inauguracji obecności sióstr Służebnic Ducha Świętego w diecezji Hongkong
(fot. archiwum autorki)

Często wystarczy cierpliwie podarowany czas, słuchające ucho i serce, wspólna modlitwa, by zobaczyli światło nadziei, oparli się znów na Panu Bogu i odzyskali odwagę. Jestem pełna podziwu dla wytrwałości w przeciwnościach, pogodnego usposobienia i niezłomnej wiary, dzięki której – w każdych okolicznościach – Filipińczycy powtarzają: „God is good – all the time!”. Bóg jest dobry – zawsze!

Małe królestwa

W Hongkongu ok. 200 tys. Filipinek pracuje jako pomoc domowa: zajmują się dziećmi lub osobami starszymi, gotują, sprzątają i wyprowadzają psy. Mieszkania w Hongkongu są projektowane w ten sposób, że zwykle obok kuchni jest maleńki pokój dla pomocy domowej. Wg prawa mają przynajmniej jeden dzień wolny w tygodniu. Dla większości dniem wolnym jest niedziela. Wiele z nich spędza ten dzień w parafii. Inne – na placach, pod mostami, na schodach przy stacjach metra – gdziekolwiek znajdą kawałek miejsca. Rozkładają maty, worki lub kartony, przyniesione jedzenie, karty do grania lub drobne rzeczy na sprzedaż. Często mają sprzęt do karaoke i śpiewają lub radośnie tańczą, gdy miejsce na to pozwala. Nie przejmują się, że przechodnie patrzą na ich tymczasowe „małe królestwa” i robią zdjęcia. To ich dzień. Czas i miejsce, by odetchnąć, porozmawiać i pośpiewać we własnym języku, nabrać sił na kolejny tydzień.

Filipińczycy w niedziele gromadzą się na placach i skwerach (fot. archiwum autorki)

8000 osób

Do parafii św. Józefa na Garden Road 37 w każdy weekend przychodzi ok. 8000 osób. W sobotnie popołudnie jest sprawowana jedna antycypowana Msza św. niedzielna w języku kantońskim i jedna po angielsku.

W niedziele w kościele jest sześć Mszy św. po angielsku i trzy w języku tagalog. Od godz. 7 do godz. 19 kościół jest wypełniony po brzegi; spóźnieni ustawiają się na zewnątrz w kolejce, oczekując na następną Eucharystię. Kościół ma czworo drzwi na dolnym poziomie i dwoje na dużym chórze, więc gdy jedną stroną ludzie wychodzą, z drugiej strony już wchodzą na kolejną Mszę świętą. Na Boże Narodzenie, w Wielkim Tygodniu i na Wielkanoc mamy dodatkowe celebracje na zewnątrz, by wszyscy, którzy przychodzą, mogli wziąć udział w świątecznej Mszy świętej.

W naszej parafii istnieje osiem ok. 100-osobowych grup: Filipińska Grupa Katolicka, Filipińska Grupa Modlitewna, Legion Maryi, Apostolstwo Modlitwy, Charyzmatyczna Wspólnota Siewców (zob. Mt 13), Grupa Czarnego Nazareńczyka (Black Nazarene to czczona w Manili, w sanktuarium w Qiapo, figura Jezusa niosącego krzyż. Jej replika została sprowadzona do parafii św. Józefa w Hongkongu, gdzie jest otaczana czcią), Chór Bożego Miłosierdzia oraz Wspólnota św. Józefa Robotnika. Członkowie tych grup pełnią różne funkcje podczas Mszy św.: posługują jako lektorzy, komentatorzy, ministrantki (ogromna większość naszych parafian to kobiety), szafarze Komunii św., śpiewają w chórze, obsługują bezpośrednią transmisję oraz projektor, a także witają przychodzących, zbierają kolektę, pilnują porządku podczas Komunii św. i służą pomocą w różnych sytuacjach. Pozostaję pod wrażeniem, jak w takim tłumie wolontariuszy (ok. 800 osób) każdy wie, co i kiedy ma robić.

W uroczystości prócz 9 Mszy św. w kościele, są też Msze św. na zewnątrz, bo w środku się nie mieszczą
(fot. archiwum autorki)

Kościół „pęka w szwach”

Oprócz udziału w Eucharystii i związanej z nią posług, każda z grup jest podzielona na podgrupy, w których każdy może dzielić się swymi talentami, służąc jednocześnie całej wspólnocie. Jedni są odpowiedzialni za formację, liturgię, śpiew, podczas gdy inni troszczą się o przygotowanie posiłków i pomieszczeń albo należą do grupy apostolskiej, która ma regularną posługę na zewnątrz parafii.

Ella jest odpowiedzialna za grupę apostolską Filipińskiej Grupy Modlitewnej. W okolicy Dnia Matki przyszła do biura parafialnego rozpromieniona, z ogromną torbą wypełnioną ładnymi, choć sztucznymi, różami. Do każdej przyczepiona była kartka z adresem kościoła, godzinami Mszy św. i możliwościami kontaktu. „Przynajmniej dwa razy w roku chodzimy na plac do centrum i zapraszamy ludzi. Na Dzień Matki rozdajemy kwiaty. Na urodziny Matki Bożej – różańce” – mówi. Członkinie Legionu Maryi chodzą na podobny apostolat raz w miesiącu. „Uczymy ich odmawiać Koronkę do Bożego Miłosierdzia i Różaniec, bo niektórzy nie potrafią”.

Wielu nowo przybyłych do Hongkongu migrantów trafia do licznych wspólnot protestanckich, znanych z gorliwej ewangelizacji na zewnątrz i miłej atmosfery, która pociąga zwłaszcza samotnych i zagubionych. Uczymy się od protestantów gorliwości, determinacji i wytrwałości w radosnej ewangelizacji. Choć nasz kościół często „pęka w szwach”, proboszcz, o. Józef Tan Lei Tao SVD, wciąż uwrażliwia parafian na to, że tak wielu jeszcze „nie znajduje drogi do kościoła” – wszyscy potrzebujemy być otwarci i czujni, by pomóc im ją znaleźć, by znaleźli dom z dala od domu!

Msza Święta na 150-lecie SVD, Hongkong, kaplica Chrystusa Króla, 7 września 2025 r. (fot. archiwum autorki)
Siostry Vera, Yuan Wen, Weronika Maria Klebba i Ruth Franciszka Mulyani podczas uroczystości 150-lecia SVD
(fot. archiwum autorki)

Autorka:

Weronika Maria Klebba SSpS

Hongkong