Czerwiec 2012
Nr 6/368
Drodzy Czytelnicy!
Lubię rano stanąć przy oknie i popatrzeć na ulicę i skwerek zieleni. Wczesną wiosną, kiedy jeszcze nie ma liści na drzewach, widać ożywione życie ptaków: szpak śpiewa dla szpakowej siedzącej na jajach w budce, sikorka spija rosę z drzewa, rudzik z pośpiechem szuka miejsca na gniazdo. Człowiek dopiero budzi się, a te stworzenia już od świtu uwijają się, aby zdążyć ze swoimi zadaniami przypisanymi na ten dzień. Cieszą też pierwsze kwiaty: śnieżnobiałe przebiśniegi, kolorowe krokusy, jaśniejące żółcią forsycje i obsypane bielą mirabelki.
Mam też wtedy okazję zaobserwować ludzi, spieszących do pracy. Są skupieni i z poważnymi minami podążają ulicą. Inaczej jest, gdy przez skwerek przechodzą dzieci w towarzystwie dorosłych. Często mają rozjaśnione twarze, usta pełne słów i czas na zatrzymanie się w kałuży wody, przykucnięcie przy fiołku pod krzaczkiem czy popatrzenie na psa wyprowadzonego przez właściciela na ranny spacer. Czy pada deszcz, czy świeci słońce – jest radość z nowego dnia, towarzystwa mamy lub taty, perspektywy zabawy w przedszkolu. Zdarza się też, że są inne emocje i dziecko popłakuje czy buntuje się. Dobrze jest wówczas widzieć, jak ojciec schyla się i coś tłumaczy, aż po pewnym czasie widać kiwanie główką i zgodę na wyzwania dnia. W ramionach ojca uspokaja się i daje się nieść przez jakiś czas, przytulone do policzka.
W tym numerze „Misjonarza” znalazł się artykuł na temat świętowania Bożego Ciała w Boliwii oraz wiele ciekawych materiałów o pracy misyjnej w różnych częściach świata. O tej uroczystości mówimy, że Bóg, w Eucharystii, wychodzi ku człowiekowi i swojemu stworzeniu. Wiadomo jednak, że On jest cały czas wśród nas – w drugim człowieku i w zdarzeniach codzienności, trzeba tylko uważnie patrzeć i słuchać, aby czytać znaki Jego obecności. Jeżeli natomiast chodzi o Dzień Dziecka, jest tylko jakiś akcent. Tymczasem zważywszy, że zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy (1 J 3,1), można uznać, że jest to święto każdego człowieka. Uczniom, spierającym się o to, kto jest najważniejszy, Pan Jezus wskazał dziecko i powiedział: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego (Mt 18,3).
Może zatem warto zastanowić się, co dla mnie oznaczają te słowa, kierowane przecież również do mnie. O jakie cechy dziecka chodziło Nauczycielowi, zatroskanemu o życie wieczne ludzi Go słuchających? Życzę, aby poszukiwaniu odpowiedzi na to pytanie towarzyszyła pasja, zaangażowanie, ciekawość i dociekliwość – cechy charakterystyczne dla dzieci. Pamiętajmy też w modlitwie o dzieciach na całym świecie i misjonarzach wśród nich pracujących.
Lidia Popielewicz
Redaktor naczelna
spis treści
Najwyższe ołtarze Bożego Ciała
Tomasz Kafka SVD / BOLIWIA
Xinhuei – wioska trędowatych
Jan Zwolski / CHINY
Bóg nieustannie zaprasza
Michał Tomaszewski SVD / PAPUA-NOWA GWINEA
Papieskie intencje misyjne
w świetle słowa
Wielkie słowa małego proroka
Jan J. Stefanów SVD
Pożegnanie z Afryką
Sylwester Wydra SVD / DEM. REP. KONGA
Pocztówka z Afryki
Dary życia
Dolores Zok SSpS / RPA
z życia SVD i SSPS
Nowa misja w Południowym Sudanie
Rekolekcje dla niepełnosprawnych
Spotkanie z pracownikami Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW
O. Stefanów duszpasterzem Ruchu „Maitri”
Werbista w Katolickiej Federacji Biblijnej
Kościół w świecie
Koncert na cześć błogosławionego Papieża Polaka
Dramat chrześcijan w Sudanie
Przeciw handlowi bronią
Kontemplacja i misja. 150. urodziny Matki Marii Michaele, Adolfiny Tönnies
Siostra klauzurowa
„Katedra” z Jamboni
Józef Mazur SVD / GHANA
Wspomnienie
O. Jan Reś SVD (1949-2012)
Alfons Labudda SVD
świat misyjny
Antigua i Barbuda
świat misyjny
Nowenna do NMP Altagracia
Robert Ratajczak SVD / ANTIGUA i BARBUDA
poczta misyjna
Cyklon, podróż i moskity
Rozalia Paliczka SSpS / MOZMABIK
Krótko z Botswany
Tomasz Trojan SVD / BOTSWANA

