Wybrane artykuły

Co dali werbiści światu?

O. Marian Żelazek SVD z wychowankami ze Szkoły Beatrix w Puri (fot. Feliks Kubicz SVD)

Tekst z numeru 9/2025

Jubileusz to czas świętowania, ale również okazja do podsumowań i spojrzenia wstecz na dorobek poprzednich pokoleń. Czego ważnego udało się dokonać werbistom przez 150 lat swojego istnienia? Czy zrealizowali cele, jakie stawiał sobie i swojemu zgromadzeniu św. Arnold Janssen?

 

Głoszenie Ewangelii ludziom, którzy jeszcze o Chrystusie nie słyszeli, było podstawowym celem, jaki postawił sobie Arnold Janssen, zakładając misyjne seminarium w holenderskiej miejscowości Steyl. Wiek XIX to czas misji i ewangelizacji. Nie tylko kupcy i odkrywcy ruszyli w dalekie kraje, ale również misjonarze. Często misje były jednym z wymiarów obecności kolonialnej. Jednak w przypadku werbistów sytuacja jest inna. W czasie, kiedy powstawało pierwsze seminarium, dopiero co zjednoczone Niemcy nie posiadały jeszcze kolonii. Możemy powiedzieć zatem, że motywacja św. Arnolda była czysto ewangeliczna. Czuł, że jego lokalny Kościół ma obowiązek podzielenia się swoją wiarą. Wyraził to w następujących słowach: „Belgia, Irlandia, Włochy i Francja – wszystkie te kraje mają własne seminaria misyjne. We Włoszech są cztery, a sam Paryż ma ich aż pięć. Niemcy natomiast, ten wielki kraj, z tak wielką liczbą prawdziwie chrześcijańskich rodzin, nie posiada żadnego”.

Pionierska praca misyjna Arnolda Janssena w Kościele niemieckim to z jednej strony przygotowanie i wysłanie setek misjonarzy i misjonarek w najodleglejsze kraje, ale również rozbudzenie ducha troski o misje w społeczeństwie. Misyjne akcje św. Arnolda stoją u początków wielkich akcji misyjnych dzisiejszego kościoła niemieckiego. Takie organizacje jak „Adveniat”, „Misereor” czy „Kirche in Not” (Pomoc Kościołowi w Potrzebie) finansują działalność ewangelizacyjną i humanitarną Kościoła na wszystkich kontynentach.

Na krańcach świata

Wielkim marzeniem Arnolda Janssena była ewangelizacja Chin. Ten kraj poruszał założyciela werbistów liczbą żyjących w nim ludzi i zmuszał do troski o ich zbawienie. Pierwsi werbistowscy misjonarze, o. Józef Freinademetz i o. Johann Anzer, udali się właśnie do Państwa Środka. Po 25 latach w powierzonej im misji było już ok. 40 tys. ochrzczonych i 60 tys. katechumenów. Z czasem przyszły również rodzime powołania. Najsłynniejszym chińskim werbistą jest kard. Thomas Tien Ken-sin.

Misja w Chinach to również wielkie cierpienia. W dzień Wszystkich Świętych 1897 r. o. Richard Henle SVD i o. Franz Nies SVD zostali zamordowani przez członków tajnego chińskiego stowarzyszenia. Ich męczeństwo dało w pewnym sensie początek „powstaniu bokserów”. Werbiści ostatecznie opuścili Chiny wraz ze zwycięstwem rewolucji komunistycznej. Jednak ich działalność trwała dalej w Hongkongu i na Tajwanie, dokąd przeniósł swoją działalność słynny Uniwersytet Fu Jen.

W czasach Arnolda Janssena pierwsza ewangelizacja z udziałem werbistów miała miejsce również w afrykańskim Togo, w Papui-Nowej Gwinei i Japonii. W następnych latach werbiści rozwinęli działalność na Filipinach i w Indonezji. Misja w tych krajach zaowocowała wieloma powołaniami, przez co Zgromadzenie dosyć sprawnie poradziło sobie w dobie wielkiego kryzysu powołań w Europie i obydwu Amerykach. Dziś misje werbistowskie obejmują ponad 80 krajów.

Badania i dorobek naukowy

Jednym z ważnych aspektów działalności misyjnej, w którym przyszło żyć i działać werbistom, były wszechstronne naukowe badania kultur. Te badania wydały wybitnych specjalistów, jak o. Wilhelm Schmidt SVD czy o. Paul Schebesta SVD. O. Schmidt jest założycielem cieszącego się uznaniem świata naukowego Instytutu Anthropos, wraz z jego czasopismem o tej samej nazwie. Do dorobku o. Schmidta należy dodać również stworzenie muzeum etnograficznego w Rzymie, które jest częścią słynnych Muzeów Watykańskich. Podobne muzea powstawały w wielu krajach. W Polsce swoje progi dla zwiedzających otworzyło znowu nasze muzeum w Pieniężnie.

Werbiści mają również bogaty dorobek naukowy na niwie misjologii. W niektórych krajach, jak Polska, to właśnie dzięki trosce naszych współbraci powstawały katedry misjologiczne, czego przykładem jest działalność o. Feliksa Zapłaty SVD. Równolegle nastąpił przełomowy moment dla misji w Polsce: pierwsza grupa misjonarzy werbistów wyjechała do Indonezji. To od nich zaczęło się masowe zaangażowanie Kościoła polskiego w misję na całym świecie.

Pomoc humanitarna

Misje to również różnoraka pomoc humanitarna. Od samego początku Zgromadzenie Słowa Bożego bardzo mocno zaangażowało się w szkolnictwo. W Indiach, na Filipinach czy w Indonezji werbiści prowadzą dziesiątki szkół. W Argentynie i w Chile werbistowskie szkoły należą do najbardziej prestiżowych nawet na poziomie krajowym, co świadczy o dobrej pracy współbraci.

Szczególne miejsce w Bożym sercu zajmują ludzie biedni. Wśród wielu światłych przykładów pracy z „ostatnimi z ostatnich” znajdował się były więzień obozów koncentracyjnych, sługa Boży o. Marian Żelazek SVD. W Indiach zajął się on pomocą trędowatym. Jego działalność znalazła uznanie do tego stopnia, że został mianowany do Pokojowej Nagrody Nobla. Zapytany kiedyś o motywy swojego poświęcenia, o. Marian miał odpowiedzieć, że pragnie pełnić posługę jako wypełnienie swojej misji, ale również wypełnienie misji współbraci, którzy oddali życie w katowniach i obozach II wojny światowej, jego kolegów i wychowawców. Jak wiemy, czterech z nich zostało błogosławionymi. Są to: o. Ludwik Mzyk, o. Stanisław Kubista, o. Alojzy Liguda i br. Grzegorz Frąckowiak.

Pionierzy i bogaty dorobek

Niektóre działania werbistów pokazują swoją doniosłość dopiero po latach. Tak było np. z pierwszym seminarium dla chłopców pochodzenia afroamerykańskiego w Bay St. Louis w Stanach Zjednoczonych, które powstało 100 lat temu. To właśnie z tego seminarium pochodzi pierwszy czarnoskóry biskup amerykański, Harold Perry, werbista. Ta jedyna w swoim rodzaju historia nabrała swojej doniosłości w dobie popularności antyrasistowskiego ruchu Black Lives Matter (Czarne życia mają znaczenie).

Trudno jest w krótkich słowach opowiedzieć o pracy i dorobku ponad 10 tys. ludzi, którzy przez 150 lat byli i są członkami naszego zgromadzenia. Misje, parafie, wydawnictwa, seminaria, szkoły, uniwersytety, domy rekolekcyjne, posługa słowa i sakramentów, działalność naukowa – to wszystko składa się na tegoroczny jubileusz. Niech jednak tych kilka migawek z życia werbistów pomoże nam docenić trud kilku pokoleń i zachęci nas do realizowania ostatniego polecenia naszego Pana: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię! (Mk 16,15). Nie miejmy wątpliwości, że i dziś świat Ewangelii potrzebuje!

Autor:

Dariusz Pielak SVD

Polska