W świetle Słowa (7-8/2022)
Wiara, Która ratuje
Do Boga najczęściej idziemy z naszymi biedami, zwłaszcza gdy wszystko inne już zawiedzie. Owszem wtedy, mniej lub bardziej świadomie, wpisujemy się w stare powiedzenie: „Jak trwoga, to do Boga”. Niekoniecznie jednak musi to być czymś negatywnym. Może po prostu wyznajemy Boga jako specjalistę od spraw po ludzku niemożliwych do załatwienia.
A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele przecierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Usłyszała ona o Jezusie, więc przyszła od tyłu, między tłumem, i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: „Żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa”. Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w ciele, że jest uzdrowiona z dolegliwości.
(Mk 5,25-29)
