W świetle Słowa (11/2021)
Śmierć – dotyk – życie
Jezus często dotykał ludzi, szczególnie chorych, trędowatych, smutnych i pogubionych. Był to dotyk życiodajny. Był on jakby powtarzaniem tego gestu Boga z aktu stworzenia, który w artystyczny sposób próbował pokazać Michał Anioł, malując sklepienie Kaplicy Sykstyńskiej na Watykanie. Jezus szedł przez ziemię i udowadniał, że Bóg nie cieszy się z zagłady żyjących, wręcz przeciwnie – smuci się nią. Dlatego wciąż na nowo przywracał życie.
Gdy [Jezus] przybliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego – jedynego syna matki, a ta była wdową.
(Łk 7,12)
Autor:
andrzej Danilewicz SVD
Sekretarz ds. Misji i rzecznik prasowy Polskiej Prowincji werbistów
