W świetle Słowa (4/2026)

Nieoczekiwana zmiana miejsc

Dotyk człowieka trędowatego robi wrażenie. Ciągle pamiętam spotkanie z trędowatymi w Puri, we wschodnich Indiach. Mieszkańcy kolonii trędowatych, w której wcześniej pracował Sługa Boży o. Marian Żelazek SVD, wyciągali swoje zniekształcone dłonie i próbowali nas dotknąć. Może chcieli zwrócić na siebie uwagę, a może po prostu chcieli sprawdzić, czy się boimy.

W Ewangelii to Jezus wyciąga rękę, aby dotknąć trędowatego. W ten sposób łamie prawo i zaciąga rytualną nieczystość. Jednak przede wszystkim staje po stronie tego człowieka, akceptuje go takim, jaki jest, nawiązuje z nim więź. To zmieni całe jego życie.

{

Wtedy przyszedł do Niego trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go: «Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić». A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony!»
(Mk 1,40-41)

Fot. Andrzej Danilewicz SVD

Autor:

andrzej Danilewicz SVD

Sekretarz ds. Misji i rzecznik prasowy Polskiej Prowincji werbistów