W świetle Słowa (7-8/2021)

Latorośl z marmuru

Mamy pozbyć się tego, co jest obciążające i niepotrzebne. To pomoże nam zabezpieczyć się przed nadmiernym skupianiem się na sobie i inwestowaniem w liście, a nie w owoce. To działanie ma także służyć temu, by odsłoniło się w nas podobieństwo do Syna Bożego. Ten obraz nosimy ukryty w sobie od momentu wszczepienia w Chrystusa przez sakrament chrztu świętego.

{

Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który [go] uprawia. Każdą latorośl, która we Mnie nie przynosi owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. […] Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami.
(J 15,1-2.4b-5a)

Autor:

andrzej Danilewicz SVD

Sekretarz ds. Misji i rzecznik prasowy Polskiej Prowincji werbistów