Share

Zasiąść do wigilijnego stołu, którego nie ma

Każdego roku, kiedy przypada 24 grudnia, wspominam dzień, gdy zasiadałem z rodzicami i siostrą do wigilijnego stołu. Zawsze nakrywaliśmy tak, aby jedno miejsce pozostało dla nieznanego gościa, w przypadku gdyby nie miał gdzie spożyć posiłku w Wigilię. Nigdy jednak nam się nie zdarzyło, by ktoś nas odwiedził.

W ubiegłym roku, jako że przebywałem na rekonwalescencji po operacji w stolicy Kolumbii Bogocie, postanowiłem, że sam znajdę osoby, które z chęcią by skorzystały z pustego miejsca przy stole. Tych osób ostatecznie znalazłem 36 i wcale nie musiałem się wysilać ani daleko zapuszczać w miasto. Podszedłem porozmawiać z sympatycznym panem o imieniu Elbano, który codziennie stoi przed piekarnią z kubkiem po kawie, starając się zebrać w ciągu dnia 8000 peso kolumbijskich, czyli ok. 8 zł, by przespać noc na łóżku z materacem i wykąpać się kolejnego dnia. A potem znowu pod piekarnię z kubkiem. I tak mijają jego dni i miesiące.

Przemysław Szumacher SVD • KOLUMBIA

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 280 99 65
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Mariusz Pacuła SVD, Ponownie na misji w Bangladeszu
  • Krzysztof Walendowski SVD, Z Oruro do Santa Cruz