Share

Z pamiętnika misjonarza "Kota"

Uzdrowiciele znad rzeki Bengo: św. Antoni i św. Łukasz

Jest druga w nocy. Budzę się i czuję, jakbym miał gorączkę. Wychodzę na korytarz w poszukiwaniu wody do picia i naprzeciwko drzwi do mojego pokoju dostrzegam termometr. Pokazuje 28° C! Już myślałem, że jestem chory, a to tylko gorący afrykański klimat.

Po powrocie z N’Zeto i po kilku dniach spędzonych w Luandzie dotarłem do Kifangondo, niewielkiej miejscowości oddalonej o ok. 40 km na północ od Luandy. Jak się okazało, miejsce to, choć jest niewielkim punktem na mapie Angoli, ma duże znaczenie dla bardzo wielu osób, które z bliska i z daleka przybywają tu, aby szukać pomocy w odzyskaniu zdrowia – duchowego i fizycznego. Nad piękną, wijącą się niby zielona mamba rzeką Bengo misjonarze werbiści od wielu lat prowadzą dwa „uzdrawiające” ośrodki.

Henryk Ślusarczyk SVD

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

 

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 280 99 65
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Józef Gwóźdź SVD, Najpiękniejsza droga