Share

Adwentowa zaduma, czyli refleksja „emerytowanego misjonarza”

Kolejny poranek, kolejny początek. Który to już dzień od chwili, kiedy wyjechałem z Afryki? Przed oczami mojej wyobraźni szybko biegną cyfry, mierząc czas, jaki upłynął pomiędzy „wtedy” a „teraz”.

Minęło już 1225 dni, a miało być tylko 234. Siedząc na łóżku, patrzę na swoje odbicie w lustrze szafy, uśmiecham się i pomrukuję. „Te 234 dni to była tylko lekarska matematyka oparta na ludzkiej wiedzy”. Wstaję z łóżka i głośno wołam: „Dzień dobry, Panie Boże!”. Uwierzcie mi, to „Dzień dobry, Panie Boże!” naprawdę poprawia samopoczucie. I wiecie, co jeszcze chcę powiedzieć: Dziwne są drogi, po których prowadzi nas Bóg.

Józef Mazur SVD

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 280 99 65
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Piotr Nawrot SVD, Muzyka i wyjazd na misje
  • Józef Maciołek SVD, Powojenna odbudowa i rozwój misji w Nowej Gwinei