Share

Poszukujemy nowych ścieżek

W paru słowach chciałbym podzielić się tym, co przeżywamy w Zimbabwe, kiedy na całym świecie panuje pandemia Covid-19.

Jak wszędzie, także tutaj mamy narzucone ograniczenia, nosimy maski i staramy się unikać zarażenia. Mieliśmy już zamknięte kościoły i obostrzenia w kwestii spotkań. Podróżować można było tylko w przypadku, jeśli się miało pozwolenie policji. Mamy godzinę policyjną i blokady na drogach. Nie mamy jednak takiej liczby zakażeń, jaką odnotowuje się w innych miejscach na świecie. Z pewnością nie wykonuje się tutaj tylu testów, jak w krajach europejskich czy w Stanach Zjednoczonych, ale nie widać również ognisk „tajemniczych zachorowań” ukrywanych przez nasze władze. Odporność mieszkańców Zimbabwe może brać się stąd, że aby dożyć tutaj sędziwego wieku, trzeba naprawdę „końskiego” zdrowia. Mniejsza liczba zachorowań na Covid-19 może również wynikać z ogromnych przestrzeni w Afryce. Innym powodem jest naturalna izolacja, bo np. wioska, w której mieszkam, oddalona jest o 55 km od większej miejscowości. Myślę, że klimat też nie jest bez znaczenia. Jest sucho, a jednocześnie bardzo gorąco, temperatura sięga 30-40 °C.

Marek Glodek SVD • ZIMBABWE

 

 

 

 

 

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 280 99 65
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Zdzisław Grad SVD, Misje w krainie mango
  • Grzegorz Kubowicz SVD, Na misji w Yobai-Baniwara