Share

Misja jak arka Noego

W styczniu tego roku podczas werbistowskiego spotkania wszystkich współbraci w Cali (Kolumbia) zostało ustalone, że po Wielkanocy dokonamy zmian personalnych w naszych parafiach.

Po blisko ośmiu latach na misji w Vigía del Fuerte dostałem przeznaczenie do Murindó, czyli mojej starej misji jeszcze z czasów kleryckiej praktyki pastoralnej, którą odbywałem ponad dekadę temu. Murindó oddalone jest stąd o ok. 3,5 godziny drogi łodzią w dół rzeki Atrato. Mój współbrat, br. Renato, z którym pracowałem przez ostatnie dwa lata, otrzymał w styczniu informację, z opóźnieniem – z powodu braku Internetu, o śmierci ojca. Po naszym werbistowskim spotkaniu udał się zatem na planowany w tym roku, choć nieco przyśpieszony urlop, aby towarzyszyć rodzinie. Pod koniec lutego dotarł na misję inny współbrat, pochodzący z Indii, który ma mnie zastąpić jako proboszcz. Razem z nim podjęliśmy działania, aby stopniowowprowadzić go w realia pracy na misji w Vigía del Fuerte.

Michał Radomski SVD • KOLUMBIA

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 280 99 65
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Michał Radomski SVD, Gdy czas cierpienia zatoczy koło
  • Jan Zwolski, Misje nad brzegami Jangcy