Share

Pamiętaj na Jezusa...

W wielkim galimatiasie przeżyć i różnych doświadczeń życia łatwo zapomnieć o tym, co najważniejsze. No, mamy ten Covid-19. Ale tak właściwie to on ma nas. Już tyle wiemy, że w sposób naturalny sam z siebie nie powstał. Jest rzeczą śmieszną zwalać winę na biedne nietoperze. Naukowcy wiedzą, choć nie mówią głośno, że nie jest możliwe, aby taki wirus jak ten zrodził się bez ingerencji człowieka. Trzeba powiedzieć jasno – złego człowieka. Dziwne jest to, że nikt nie ma wystarczającej odwagi go poszukać i pociągnąć do odpowiedzialności. To tak, jakby ten „szalony pomysł” wielu pasował. Powie ktoś: „No, ale mamy szczepionkę!” Pesymiści powiedzą: „Ale jaką?” No bo trzeba się zastanowić, z czego powstała, jakie są jej pochodne, bo jeśli z „materiałów biologicznych” (mądrze nazwanych), czyli z resztek poaborcyjnych, to oprócz tego, że mamy szczepionkę, to jeszcze mamy problem moralny i kółko się zamyka – żeby ratować życie wielkich, trzeba poświęcić życie małych. Okropne! No, ale twierdzą inni, że tylko niektóre szczepionki mają takie pochodne. To ja się pytam: które? Chyba mam prawo wiedzieć? Nikt nie odpowiada. Czyli wszystko jest szyte grubymi nićmi. Jednym słowem: okropne! Świat stanął inteligentnie na głowie, z pętlą na szyi! I co teraz?

Henryk Kałuża SVD

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 280 99 65
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Zdzisław Grad SVD, Misje w krainie mango
  • Grzegorz Kubowicz SVD, Na misji w Yobai-Baniwara