Share

Świat misyjny – Madagaskar

Dobro – mimo wszystko

Ponad rok temu pisałem w artykule do „Misjonarza”, że moje życie ciągle się zmienia. Od tego czasu znowu wiele się zmieniło. Ktoś kiedyś zażartował, iż czas tak szybko płynie, że nie nadąża on nawet z przyzwyczajeniem się do własnego wieku. Podobnie jest w moim przypadku.

Wciąż jestem ekonomem małej diecezji na wschodnim wybrzeżu Madagaskaru, w Mananjary. Przez te dwa lata udało mi się wypracować plan – co miesiąc mam możliwość dotarcia samochodem lub łodzią do wiosek, by odwiedzić ludzi z posługą sakramentalną. Dodatkowo odpowiadam za wszystkie budowy (a jest ich sporo, bo w ubiegłym roku w budowie było 6 kościołów, 7 szkół, przychodnia, dom dla sióstr, plebania i porodówka), nie mówiąc o utrzymaniu szkolnych stołówek czy prowadzeniu duchowej adopcji dzieci. Dlatego zwizytowałem prawie połowę diecezji. Niestety, podróżowanie jest bardzo utrudnione ze względu na stan dróg i środków transportu, a zwłaszcza pogodę z cyklonami – w tym roku przez miesiąc bez przerwy padał deszcz.

Adam Brodzik SVD • MADAGASKAR

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 610 78 70 w. 15
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Jacek Gniadek SVD, Chińskie bułeczki w czasie zarazy
  • Edward Sito SVD, Różaniec