Share

Dzielić się wiarą i pobudzać innych do wiary

Z o. Kazimierzem Dzimitrowiczem SVD, misjonarzem w Argentynie, rozmawia Lidia Popielewicz

Na początek pytanie: Dlaczego Argentyna?

Moje powołanie miało swoje etapy. Mój stryj Witold, najmłodszy brat ojca, był werbistą i pracował na misjach w Brazylii, gdzie zmarł w 2010 r., w dzień wspomnienia Matki Bożej Ostrobramskiej. Jednak zanim stryj wyjechał z kraju, pojechałem w czerwcu z rodzicami po mojej Pierwszej Komunii św. w 1972 r. do Pieniężna na święcenia kapłańskie stryja. Przeżyłem wtedy swego rodzaju zauroczenie – dużo księży i duży klasztor. Powiedziałem wtedy do mojego brata ciotecznego: Będę werbistą – misjonarzem. Ten zapał jednak szybko minął. Tymczasem ojciec, bardzo trzymający się wiary, żywo interesował się Brazylią, bo tam był jego brat. Dużo czytał o tym kraju, m.in. zdobył książkę zawierającą rys historyczno-socjologiczny Brazylii. Jej tytuł pamiętam do dziś: „Cukier, złoto i kawa”. Po lekturze tej książki zaczęło rodzić się we mnie powołanie i pragnienie bycia misjonarzem. Kolejnym krokiem było wstąpienie do zgromadzenia misjonarzy  werbistów.

 

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 610 78 70 w. 15
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Zdzisław Grad SVD, Na Czerwonej Wyspie serca rozpalone "do czerwoności"
  • Rozalia Paliczka SSpS, Papież Franciszek w Mozambiku
  • Krzysztof Walendowski SVD, Łzy Wenezueli