Share

Matko naszych powrotów

Ludzie w Afryce są ze swej natury religijni. Modlą się prawie zawsze. Modlitwa jest jakby ich oddechem. Rozmowa ze swym Stwórcą i Ojcem oraz ciągły kontakt z Nim są wielką potrzebą ich serc. Widzą Boga we wschodzącym słońcu, a kiedy ono zachodzi, dziękują za jasność dnia i błogosławieństwo. Nie ma chwili, w której Bóg nie byłby im potrzebny. Życie i Bóg to dwie nierozerwalne rzeczywistości w afrykańskiej codzienności.

Często jest mi dane słyszeć stwierdzenie: „widziałem Boga”. I Afrykańczycy są tego tak pewni, że aż trudno nie wierzyć w to, co mówią. Dla nich „widzieć Boga” znaczy doświadczyć Jego obecności, Jego pomocy w chwilach po ludzku trudnych. Potrafią widzieć Boga tam, gdzie mnie jest trudno Go zobaczyć – pomimo lat formacji religijnej i zakonnej. To Afrykańczyk w swej prostocie i szczerości może uczyć mnie dostrzegać Boga.

Dolores Zok SSpS

w: Matko Afryki, Pieniężno 2017

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 610 78 70 w. 15
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • bp Jerzy Mazur SVD, Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny
  • Henryk Kałuża SVD, Zgromadzenie Słowa Bożego – sprawa ludzka czy boska?
  • Jerzy Kuźma SVD, Będziecie moimi świadkami