Share

Nowy misjonarz w Boliwii

Nie jest łatwo w jednym tekście ująć wszystkie myśli towarzyszące młodemu werbiście na szlaku misyjnym. Jestem nowym misjonarzem w Boliwii – nie minął jeszcze rok od mojego przybycia na kontynent amerykański.

Po święceniach kapłańskich 6 maja 2018 r. w Pieniężnie, po wakacjach, pomaganiu podczas „Wakacji z misjami” w Ocyplu, a także po wielu pożegnaniach z przyjaciółmi przyszedł czas pakowania walizek i wyruszenia na misje. Od pierwszego dnia kapłaństwa byłem bardzo szczęśliwy, że mogę jechać do Boliwii. Powiem więcej – z niecierpliwością wyczekiwałem tego momentu. Byłem ciekaw, jakie uczucia towarzyszą człowiekowi siedzącemu w samolocie i świadomemu, że na polskiej ziemi stanie dopiero za trzy lata. Jednak im bliżej było do dnia mojego wylotu, tym ciężej robiło mi się na sercu. Widziałem rodzinę i znajomych, którzy życzyli mi jak najlepiej, ale nie byli aż tak szczęśliwi z powodu rozstania na trzy lata. Chcieli, bym pełnił wolę Boga, ale niekoniecznie tak daleko od nich.
Marcin Domański • BOLIWIA
 
 
 
 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 610 78 70 w. 15
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Piotr Handziuk SVD, Miłosierdzie Boże – łaska dla naszych czasów
  • Józef Trzebuniak SVD, Ubogacenie przez misje