Share

Udział w Bożym scenariuszu

Święcenia prezbiteratu

Pochodzę z podwarszawskiego Raszyna, jestem najmłodszym dzieckiem, jakim Pan Bóg zechciał obdarować moich rodziców. Wychowywałem się w cieniu lotniska Okęcie i zawsze chętnie obserwowałem startujące samoloty, też chciałem gdzieś polecieć. Jako mały chłopiec, tak jak moi koledzy, marzyłem, by być policjantem, strażakiem albo rajdowcem. Po kilku latach stwierdziłem jednak, że fajnie byłoby zostać reżyserem filmowym, bo lubiłem układać sobie w głowie różne scenariusze. Takim polskim reżyserem na miarę Stevena Spielberga, który był w tamtych czasach u szczytu swej bogatej kariery. Pan Bóg jest jednak najlepszym reżyserem i układa swój scenariusz, a później zaprasza do wzięcia udziału w Jego sztuce. Mimo solidnego wychowania religijnego w domu, na szkolnej katechezie i w rodzinnej parafii pw. św. Szczepana w Raszynie, nie byłem za bardzo tego świadomy.

Hubert Łucjanek SVD

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 610 78 70 w. 15
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Jan Zwolski, Józef Guo – werbista z Shandongu
  • Aleksander Surmacz, Ghana oczyma wolontariuszki