Share

Moje spotkanie z o. Marianem Żelazkiem SVD

Zakończył się Rok o. Mariana Żelazka SVD. Pomyślałem, że podzielę się moim doświadczeniem spotkania z tym wyjątkowym człowiekiem.

To było chyba w 1987 r. Byłem wte­dy w seminarium w Nysie. Przyjechał do nas taki miły dziadzio i opowiadał o swoim życiu i pracy misyjnej w In­diach. Z jego opowiadania zapamięta­łem dwie historie.

Pierwsza dotyczyła jego pracy z trę­dowatymi. O. Marian takim dobrym, ciepłym głosem mówił o tym, jak zbie­rają z ulicy chorych ludzi, jak wożą ich do leprozorium. Byliśmy zasłucha­ni. A mówił mniej więcej tak: „Pod­jeżdżasz ambulansem do człowie­ka, który leży na ulicy. Nie może się już ruszać, zżerają go robaki. Czujesz od niego nieprzyjemny zapach. I wtedy mówisz sobie: »To jest Chrystus!«”.

Dariusz Pielak SVD

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 610 78 70 w. 15
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Henryk Kałuża SVD, Oto ci, którzy swoje szaty opłukali we krwi Baranka
  • Marek Ostrycharz SVD, Dziękować Bogu