Share

Wspólnota Bożego Miłosierdzia

Mijają kolejne miesiące pod znakiem epidemii koronawirusa. Nie kończą się dyskusje tych, którzy ze zrozumieniem przyjmują tłumaczenia, decyzje i sposób życia naznaczony ograniczeniami, i tych, dla których cała ta sytuacja jest światową inscenizacją, demoniczną walką z ludzkością, kolejną odsłoną wojny o wolność człowieka i jego portfel. Pomiędzy poszczególnymi falami epidemii zdejmowane są ograniczenia, a zaświadczenie o przebytym szczepieniu rysuje się jak przepustka do lepszego, wolnego świata.

Kościoły stopniowo napełniają się wiernymi, choć jeszcze nam daleko do stanu sprzed epidemii. I wszyscy liczą bilans strat, zaniepokojeni o przyszłość praktykującego Kościoła, bo zysków chyba nie będzie tak wiele. A jednak wbrew całej złożoności w ocenie sytuacji, czy nie można by się pokusić o wskazanie tego, co mimo wszystko byłoby jakimś dobrem zrodzonym na fali epidemii? Nie popadając w zgorzknienie i katastroficzne nastroje, dostrzec znaki nadziei i niewyczerpanej Bożej pomysłowości?
Jakub Błaszczyszyn SVD • ROSJA
 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 280 99 65
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Władysław Madziar SVD, Nieprzewidywalna kraina
  • Mariusz Mielczarek SVD, Spotkanie w stylu Tinku