Share

Aż na krańce świata. Popularna historia misji cz. 29

Podróże na misje w XVI i XVII wieku

Praca misyjna nigdy nie należała do najłatwiejszych. Wielość miejscowych języków, zabójczy klimat, całkowicie inne myślenie i kultura tubylców – to tylko niektóre trudności w ewangelizacji. Nim jednak misjonarz mógł stawić im czoła, wcześniej musiał zmierzyć się z jeszcze jednym poważnym wyzwaniem. Tym wyzwaniem była podróż na misje.

Morskie podróże misjonarzy rozpoczęły się na większą skalę w epoce wielkich odkryć geograficznych. W XVI w. wyjazdy na misje odbywały się zawsze przez Hiszpanię – z portu w Sewilli i przez Portugalię – z portu w Lizbonie. Misjonarze tych dwóch narodowości, na mocy umów patronackich, byli zwolnieni z jakichkolwiek opłat za przejazd. Inaczej było z innymi nacjami. Np. misjonarze niemieccy za podróż z Lizbony do Goa w Indiach musieli uiścić pokaźną opłatę w wysokości 600 guldenów. Wyjazd następował zazwyczaj w kwietniu. Zdarzały się jednak opóźnienia związane z trudnymi warunkami atmosferycznymi lub z wiadomościami o grasujących korsarzach.
Andrzej Miotk SVD

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 610 78 70 w. 15
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Marcin Domański SVD, Nowy misjonarz w Boliwii
  • Andrzej Kędziora SVD, Zaufać nowemu Bogu