Share

Misja wśród Łotyszy cz. 15

Tolek

Tolka spotkałem w Aluksne. Z pochodzenia był Rosjaninem, który od dzieciństwa żył na Łotwie. Pierwszy raz zetknęliśmy się w czasie wspólnej pracy przy kościele. Tolek zawsze uczestniczył w pracach w naszej parafii. Nie był katolikiem, być może wyznawał prawosławie. Do pracy nie trzeba było go zapraszać, sam z chęcią przychodził. Był pracowity, wszystkie siły i serce wkładał w to, co robił.

Tolkowi trudniej było pracować niż innym, ponieważ trzęsły mu się ręce. Nie chodził prostymi drogami, zawsze była to linia falista, o większej lub mniejszej amplitudzie. Miał problem z alkoholem. Kiedy malował, robił to z takim zaangażowaniem, że tylko połowa farby docierała do desek. Gdy pomagał przy cięciu drzewa, robiłem wszystko, aby nie zbliżał się do piły. Nie było problemów, gdy Tolek postanowił wozić lub układać drzewo. Nie bał się pracy. Inni bali się o niego. Kiedy razem z nim robiliśmy porządki na podwórzu i zleciłem mu rozpalenie ogniska, jego płomień był większy od niego. Pracował w kożuchu i miał skórzane rękawice. Oczywiście, jak zazwyczaj, robił to z pełnym zaangażowaniem. Gdy zobaczyłem, że z rękawic Tolka wydobywa się dym, pobiegłem po gaśnicę. Na wszelki wypadek, aby w razie konieczności nie trzeba było jej szukać.

Tomasz Dudziuk SVD ŁOTWA

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 610 78 70 w. 15
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Zbigniew Wesołowski SVD, Dom Misyjny w Sankt Augustin – miejsce pracy naukowej polskich werbistów (cz. II)