Share

Jest takie miejsce, taki dom...

Poniedziałkowy wrześniowy poranek. Słońce nieśpiesznie wstaje za horyzontem. W Kleosinie, małej podlaskiej miejscowości, powoli budzi się życie. Leżący przy głównej szosie klasztor werbistowski zaczyna swój stały rytm dnia.

W kaplicy pojawia się światło. Najstarsi członkowie wspólnoty zaczynają już swoje prywatne modlitwy, aby o godz. 6.45 modlić się ze wszystkimi. W tym samym czasie zaczyna się ruch w domku obok – kaplicy sióstr eucharystek, gdzie od godz. 6.00 słychać dźwięczne głosy odmawianej jutrzni. Nie inaczej jest w znajdującym się obok budynków klasztornych kościele parafialnym pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Brat zakrystian już od świtu krząta się przy codziennych obowiązkach: otwiera bramę i drzwi kościoła, przygotowuje wszystko do Mszy św., bo już po godz. 6.00 pojawiają się tu pierwsi parafianie. Natomiast kaplica domowa księży werbistów pw. św. Kazimierza gromadzi na porannej Eucharystii domowników, siostry zakonne, okolicznych mieszkańców i pracowników domu.

Katarzyna Walenciej

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 610 78 70 w. 15
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • bp Jerzy Mazur SVD, Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny
  • Henryk Kałuża SVD, Zgromadzenie Słowa Bożego – sprawa ludzka czy boska?
  • Jerzy Kuźma SVD, Będziecie moimi świadkami