Share

Święta w Botswanie i Zimbabwe

Było to już lata temu. Wbrew wielu nowym, często niezrozumiałym sprawom, moja ciekawość sprawiała, że byłem na tyle odważny, by prowadzić misję w Serowe w Botswanie wg tego, co wcześniej wyniosłem z domu i z okresu formacji. Moja znajomość angielskiego i języka setswana była minimalna. Nie rozumiałem zbyt dużo z tego, co do mnie mówiono. Nigdy też nie pytałem, ile ktoś rozumie z tego, co ja próbowałem powiedzieć. Przypuszczam, że niewiele. Najlepszą formą komunikacji była chęć zrozumienia tego, co próbowałem przekazać, bez czego nigdy bym nie przełamał bariery kulturowo-językowej.

Krystian Traczyk SVD • ZIMBABWE

 

 
 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Więcej w najnowszym numerze miesięcznikawinietka small

 

Miesięcznik MISJONARZ
ul. Ostrobramska 98, 04-118 Warszawa
Tel.: +48 22 610 78 70 w. 15
E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

W następnych numerach:

  • Konrad Keler SVD, Inne owoce ewangelizacji
  • Józef Mazur SVD, Pomocna dłoń